poniedziałek, 4 marca 2013

"Krainy Wtajemniczeń", czyli o konsekwencjach sprzątania biblioteki...

Nie wiem, czy znajdzie się miłośnik gier i fantastyki, który nie spotkał się z Zapomnianymi Krainami [Forgotten Realms], magicznym uniwersum, w którego realiach osadzono popularne, urastające wręcz do miana kultowych, gry: "Baldur's Gate", "Icewind Dale", czy też "Neverwinter Nights". Również te ziemie stały się inspiracją dla wielu pisarzy, by niczym mityczni bardowie, snuć swoje historie, które wydarzyły się w Krainach. Zbiorem takich opowiadań jest antologia "Krainy Wtajemniczeń" wydana przez wydawnictwo ISA.
Dawno, dawno temu młody chłopak o imieniu Wes otrzymał polecenie od opata, by uprzątnąć bibliotekę w Świecowej Wieży [graczom znanej pod nazwą Candlekeep] tuż przed przyjazdem ważnych gości. Jednak zamiast wykonywać nakazy, chłopak oddał się lekturze ksiąg i zwojów, które napotykał na uginających się półkach. Czytał o dawnym zatargu dwóch magów [Życząc Ci znacznie więcej Davida Cooka], w wyniku którego dochodzi do rozdrapania ran z czasów szkolnych. Poznał również legendę o szalonym i okrutnym czarowniku, który eksperymentował na innych rasach, by stworzyć rasę sobie podległą, uważającą go za boga [Duch Morza, Tajemnice Krwi Elaine Cunningham], być może roześmiał się nad historią młodego adepta sztuk magicznych, który odwiedził ojca-piekarza podczas przerwy w szkole [Burza chleba Toma Dupree]. Dowiedział się również o upadku Lhaody - latającego miasta [Gdy upadają nawet latające miasta J. Robert King] i wyczytał ponure ostrzeżenie wyłaniające się z jego kart. Wraz z Aliree i Muraghem Brilstaggiem wyruszył na poszukiwanie legendarnej Groty Snów [Grota Snów Marka Anthony'ego] i zapewne chichotał śledząc wzrokiem poczynania czaszki Muragha. Przebrnął również przez historię detronizacji króla w wyniku spisku zawiązanego przez jego żonę i czarodzieja [Zaślepienie Monte Cooka] gnającą ku tragicznemu końcowi. Uwagę chłopaka przykuło opowiadanie Szepcząca Korona [Ed Greenwood], w którym główna bohaterka, Pani Jeziora, zostaje poddana próbie: jak wiele jest w stanie poświęcić dla bezpieczeństwa swojego i swoich krajan. Chłopak odłożył księgę na półkę i zgłębił historię biblioteki Candlekeep, historię cyklicznie znikających uczniów. Na karku wyczuwał oddech niebezpiecznej siły... Oddał się jednak lekturze ostatnich historii: Pani i Cienia [Philip Athans] o najmowaniu przez arcymagów zabójców cieni; Cieni przeszłości [Brian M. Thomsen] opowiadanej z perspektywy człowieka, który stracił pamięć oraz Tertiusa i artefaktu [Jeff Grubb] - historii jedynego w rodzinie niemagicznego, któremu stryj zlecił odnalezienie pewnego niebezpiecznego artefaktu... Wes zamknął księgę. Obejrzał się. Czekało na niego przeznaczenie... Jakie? Nie powiem - niestety łatwo się domyślić.
"Krainy Wtajemniczeń" miały potencjał. Historia Wesa, młodego chłopaka sprzątającego bibliotekę nakłada ciekawą klamrę na całość opowiadań i przełamuje monotonię panującą w innych antologiach, gdzie bardzo często podaje się tylko autora i tytuł, pomijając wprowadzenie w klimat snutych opowieści. Niestety wspomniany przeze mnie potencjał nie został w pełni wykorzystany: mi osobiście do gustu przypadły tylko dwa opowiadania, reszta wydała się wtórna, blada, byle jaka. Cały odbiór zakłócały również liczne błędy, które szanowna korekta [pani Beata Skwarek - że ją wymienię z nazwiska] przeoczyła. I tak narodziło się pisanie "nie" z czasownikiem ["niewiedział" - toż to nawet przeglądarka, czy standardowy Word podkreśli!], rażąca interpunkcja, pisanie nazw bohaterów z małej litery ["kostka smalcu"] oraz kalki z języka angielskiego. I do tego "teczka", która na tej samej stronie w niewyjaśniony sposób stała się "taczką", by po kilku linijkach znów być "teczką"... Nie wspomnę o braku wyszukanego słownictwa... Tragedia! I ISA taki bubel tłumaczeniowo/korektorski na rynek wypuściła! Uff, musiałam krzyknąć w przestrzeń osiedla. Może ta blondynka z niższego piętra, co ma stać się twarzą portalu z najgłupszymi i najbardziej "odpustowymi" zdjęciami z internetu, nie zadzwoni po straż miejską.
Bardzo łatwo stwierdzić, że zawiodłam się na tej książce. Z początku poszukiwałam jej namiętnie, a gdy ją dostałam, męczyłam się z nią jak z katarem. Nie polecam i pluję sobie w brodę, że poświęcony tej książce czas mogłam spędzić na lekturze czegoś innego.

Ogólna ocena: 2,5/5

Krainy Wtajemniczeń
Wydawnictwo: ISA
Tłumaczenie: Natalia Łajszczak
Korekta: Beata Skwarek
Data wydania: 2006
Cena okładkowa: 24,90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.