czwartek, 14 marca 2013

Opowiadania ze smokiem - a kto powiedział, że dzieciaki nie mogą?

Każdy może być pisarzem. Trzeba tylko bardzo chcieć, a przede wszystkim... zacząć pisać.

Wyniki zastosowania się do tej rady możemy podziwiać w niniejszej antologii, wydanej nakładem wydawnictwa Debit, dla której dziesięć młodych autorek w wieku od lat 10 do lat 18 podjęło się napisania opowiadań zawierających postać smoka jako motyw przewodni. Pewnie niektórzy pełnoletni czytelnicy zakrzykną, że w tak młodym wieku może im braknąć talentu! Że wrodzona, nieskonfrontowana jeszcze z okrutnym światem naiwność razi po oczach. W wyobraźni już słyszę te pełne oburzenia krzyki. Ba, sama nawet tak myślałam przed sięgnięciem do tej książki. Co zmieniło moje spojrzenie?

Przyznaję, obawiałam się tego jak ognia, ale wrodzona,babska ciekawość jakoś nie pozwoliła mi obok tej książki przejść obojętnie. Zaaranżowałam wymianę na portalu lubimyczytac.pl, gdzie pełnię funkcję bibliotekarki i wkrótce po tym ta zbliżona do formatu A4 63-stronicowa książeczka znalazła się pod moim dachem. Otworzyłam paczkę, przekartkowałam. Spodobały mi się czarno-białe ilustracje, kreślone przesympatyczną i lekką kreską, z pewnością przypadającą do gustu dzieciakom.

Smoki - istoty mityczne, inspirujące przedstawicieli chyba każdej ziemskiej kultury. Ziejące ogniem, podróżujące w chmurach, rozpościerające skrzydła, strzegące skarbów, pożerające dziewice... Wiele ich atrybutów można bez problemów wymienić jednym tchem. Wszak zostały one uwiecznione nie tylko w podaniach i legendach, ale także w niezliczonych książkach z gatunku fantastyki [celowo nie napisałam fantasy, przykłady smoków są także w innych jej odłamach]. Zdawałoby się, że pomysł jest już "przelatany" i wykorzystany we wszystkich możliwych wariantach. Jednak czy na pewno?

Czasem z pozoru zbliżone historie są zupełnie inne, bo pojawia się odmienny kontekst społeczny chociażby. Istnieją tez pewne standardy - ile razy i na ile sposobów opowiedziano już historię kochanków z Werony albo legendę o królu Arturze, niepodobna zliczyć. Jarosław Grzędowicz [fragment wypowiedzi z wywiadu umieszczonego w książce "Lubię być fantastą" Agnieszki Kawuli-Kubiak]

Tak też jest z wszystkimi opowiadaniami zaprezentowanymi przez wydawnictwo Debit. Niby łączy je motyw smoka, główna baza, jednak każde z dziesięciu dań przyprawione jest w zupełnie inny sposób. "Gotyk z Lasu Szepczących Drzew" autorstwa Pauli Szymańskiej [lat 16*] to historia o poszukiwaniu siebie i wyruszeniu ku marzeniom. "Kurzowy Smok" Agaty Kwarciany [10], zdecydowanie mój faworyt w tej antologii, to nowatorskie podejście do tematu - zaskoczyło mnie zupełnie. Nie sądziłam, że kurzowe kłaki mogą stać się smokiem. Myszą, królikiem - w porządku... A może już wyrosłam z wyobraźni? Oby nie. "Nie smoki świętych lepią" Alicji Wojciechowskiej [18] przywoływało odległe skojarzenia z serią "Smok i Jerzy" Gordona R. Dicksona - zdecydowanie humorystycznym i łatwym w odbiorze podejściem do tematu. "O smoku Bąbelku i rycerzu Wiercipięcie" Moniki Nowak [12] nie przypadło mi zbytnio do gustu. Przysypiałam już nad lekturą, gdy nagle przebudziła mnie... guma balonowa. Guma balonowa? Niby skąd? Otrząsnęłam się. Niestety, owe opowiadanie wydało mi się wymuszone. "Smocza mapa myśli" Małgorzaty Kobylak [16] to plastyczna historia spotkania człowieka ze smokiem, podszyta nieco smoczym poczuciem wyższości. Przyjemne, przyznaję. Aż sama chciałabym, by niekiedy przez ramię zajrzał mi taki smok i warknął: "Ej, Gośka! Co ty tam wypisujesz?". A do czego prowadzi bunt? Z odpowiedzią spieszy Magdalena Ostrowska [17] z opowiadaniem "Smoczy badacz". Kolejny ciekawy pomysł, kolejne nowatorskie spojrzenie na temat. Walka z robakami, w którą zamieszany był "Smok Komier" autorstwa Hanny Gawron [10], wydaje mi się nieco naciągana i pretensjonalna. Zdradza jednak prostą prawdę: ignoruj, to nawet największy natręt się znudzi i sobie pójdzie. Potencjał do rozwinięcia. Co się stanie, gdy przesadzi się z komputerem? Wyjaśni "Smok Krapcio" napisany przez Dianę Wąs [12]. Historyjka wydaje mi się z roku na rok coraz aktualniejsza. Czasy się zmieniają, zmieniają się i dziecięce zabawy. Na lepsze? Niech każdy sobie według własnego zdania odpowie. Ewelina Leszczyńska [12] rozbawi opowieścią pod tytułem "Smok Śmiechotek", bawiąc się znaczeniem nazwy mitycznej bestii. Jeśli jednak komuś zabraknie bardziej klasycznego, osadzonego w nurcie fantasy opowiadania, niech zajrzy do opowiadania "W krainie smoków" Sylwii Piechoty [15], w którym zatwardziały łowca smoków zmienia się dzięki miłości - najpiękniejszemu uczuciu na świecie.

"Opowiadania ze smokiem" zaskoczyły mnie niezwykle pozytywnie. Nie spodziewałam się, że młode osoby [w większości wówczas nieletnie] są w stanie stworzyć tak ciekawe historie, przeplatane nowatorskimi pomysłami. Duch w narodzie nie ginie. Będę się starała wynegocjować u mentora na praktykach możliwość przeczytania "Opowiadań..." podczas pracy z dziećmi na świetlicy. Pozarażajmy trochę przyszłą młodzież czytaniem fantastyki!


* W nawiasach podałam wiek autorek w chwili publikacji danego zbiorku.

Opowiadania Ze Smokiem
Wydawnictwo: Debit
Data Wydania: 2008
Moja ocena: 4,5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.