sobota, 25 maja 2013

Opowieści praskie - wycieczka po prawobrzeżnej części stolicy

Praga od zawsze jawiła mi się jako dzielnica, gdzie wszystko może się zdarzyć - zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym. Nie urodziłam się w Warszawie i nie wychowałam się tu. Od dziecka pamiętam natomiast historie o bandach grasujących po tej wiekowej dzielnicy, którzy nie zaczepiają, a wręcz bronią "swojaków". Słyszałam również historie o wyrzucanych przez okna dzieciach. Ba, jedna z moich praskich znajomych wskazywała mi nawet kiedyś konkretne mieszkanie w okolicach Dworca Wileńskiego, w którym do takiej akcji doszło.
Warto wspomnieć, że choć tego typu opowieści są szalenie popularne i co jakiś czas wykwita jakaś podgrzewająca napięcie wśród dziennikarzy prześcigających się brukowców,  nie jest to jedyne oblicze warszawskiej Pragi.

Jak natomiast wygląda Stara Praga widziana oczami kogoś, kto się na niej urodził i wychował? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, zapraszam do lektury zbioru opowiadań Tomasza Bochińskiego pod tytułem "Opowieści praskie".

Lata dziewięćdziesiąte
Do mieszkania Zyty Krukowskiej, kobiety znanej również jako Profesora, trafia dziwny policjant Lucjan Anioł, który zleca bohaterce dobrze płatne zadanie odnalezienia Bardzo Złego. I bynajmniej o Tyrmanda tu nie chodzi... ["Bardzo Zły"]
Ogromne zbiegowisko. Znaleziono martwe, wabiące stado much niemowlę na śmietniku. Chwilę potem na skrzyżowaniu ulic Ząbkowskiej i Targowej grupka małolatów gra w niebezpieczną grę wymagającą tramwaju i pięćdziesięciogroszówki... ["Menelska ballada. Pięćdziesiąt groszy."]
Janek o ksywie Dżej Dżej po zerwaniu z Mariolką zaopatrza się w zabytkowy model telefonu. Dodzwania się z niego do panienki o miłym głosie z zakładu fotograficznego... ["Cudowny wynalazek pana Bella"]
Kręcenie filmu osadzonego w realiach Drugiej Wojny Światowej przysparza sporo problemów. A to niemiecki żandarm wyrżnie się na bruku przez skórkę od banana, a to żydowskie dzieci nie wyglądają na niedożywione. Na Pradze wszystko się może zdarzyć... ["Menelska ballada. Kino na Małej"]
Leczący kaca Krystian Słomkowski spotyka w podziemiach Empiku dziwną parę. Okazuje się, że na gwałt  szukają śladu jego dziadka. Po co? Odpowiedź w tym opowiadaniu. ["Druga liga"]
Gołębiarze na Pradze zanikają - czy to z powodów gderających żon, czy też innych. Jednym z tych, którzy pozostali jest odpoczywający po stypie dwóch kumpli Janek Romaszewski. Jego błogostan przerwał widok naprawdę rzadkiego i pięknego gołębia... ["Menelska ballada. Gołąb w pokoju"]

Nowe tysiąclecie
Miasto toczy dziwna choroba. Jakaś dziwna siła morduje mieszkających na Pradze Wietnamczyków. Wiedźmi krąg składający się głównie z pań "lekkich obyczajów" stara się stawić czoła wrogowi... ["Praskie wiedźmy. Choroba miasta"]
W upale na ulicy Ząbkowskiej pewien menel zaczepia przechodniów przed sklepem, by zakupili mu coś do jedzenia. Zwrócił się również do bohatera, który nic mu nie kupił. Po powrocie do domu jednak zaczął żałować... ["Menelska ballada. Bułki"]
Eryk wraca do domu swego stryja, gdzie często spędzał wakacje w swoich szczenięcych latach. Nie spodziewa się, że notorycznie mylony ze swoim ojcem otrzyma zadanie, które powinno być wypełnione dawno temu. W międzyczasie tajny agent w Moskwie otrzymuje cynk... ["Obcy na dzielnicy"]

Zgrabny tomik ujrzał światło dzienne w wyniku współpracy Tomasza Bochińskiego i bookazine SF.  Jako miłośniczkę książek umieszczonych w Warszawie wciągnęły mnie realistyczne opisy miejsc, w których nieraz zdarzało mi się być. Wciągnęła mnie wartka akcja w prezentowanych opowiadaniach - na czele z "Cudownym wynalazkiem pana Bella" znanym mi wcześniej z drugiego tomu "Fabrycznej" antologii "Niech żyje Polska. Hura!" oraz serią miniaturek pod łącznym tytułem "Menelska ballada". Kurczę, na serio polubiłam te shorty. Nie przekonało mnie i dłużyło się niemiłosiernie opowiadanie "Praskie wiedźmy. Choroba miasta". Nie, nie chodzi o wulgarność - nie oczekuję, by praskie prostytutki wysławiały się polszczyzną Mickiewicza, czy Słowackiego. Drapieżnik Amira Zarr wciąż brzmiała mi jak Emira Feliksa W. Kresa [opowiadanie "Miód dla Emiry" z "Galerii złamanych piór"], a całość opowiadania... Te sceny zazdrości sprawiały, że kartkowałam ile stron zostało mi do końca.

Weźmy na warsztat wydanie: format standardowy, cienki papier, na którym prześwituje czcionka z drugiej strony. Książka została wydana jako czasopismo - jestem więc w stanie to zrozumieć, szczególnie biorąc pod uwagę cenę owej publikacji. Uwagę przyciąga również utrzymana w kolorystyce sepii okładka - zdecydowanie budująca klimat. Fajnym posunięciem jest również umieszczenie zawierającego rys historyczny wstępu Tomasza Kołodziejczaka. Kiepsko natomiast prezentuje się klejenie owego czasopisma. Po kilka stron sklejonych jest ze sobą, między innymi zieje "wyrwa". Sam spis treści natomiast nie jest adekwatny jeśli idzie o numery stron, na których rozpoczynają się opowiadania.

Mimo niedociągnięć technicznych "Opowieści praskie" czyta się miło. Odważyłam się na wycieczkę po Pradze wieczorem, naraziłam się na spotkanie przeróżnych typów, ujrzałam Śliczną Pannę, a czy odważysz się Ty?

Opowieści Praskie


autor: Tomasz Bochiński
wydawnictwo: Almaz
seria: SF, numer 4
data wydania: sierpień 2012
cena okładkowa: 25,99

moja ocena: 3,5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.