wtorek, 10 września 2013

Smok i Jerzy - czyli pewna bajka od innej strony

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i za siedmioma rzekami pewien paskudny smok zniewolił piękną i cnotliwą księżniczkę i zamknął ją, biedaczynę w wieży. Dziewczyna lamentowała, włosy w warkocz zaplatała i oczekiwała na swego dzielnego wybawiciela na białym koniu. No i przybył dzielny mąż na potężnym rumaku, zamierzył się i ciął swym mieczem poczwarę. A imię jego brzmiało Jerzy... No dobrze, ale ile można?! Tyle razy to grali i odgrzewali, że opowieść straciła zupełnie swój klimat.

Zapomnijmy zatem o tej utopijnej otoczce i przenieśmy się do Ameryki. Jim jest bezrobotnym doktorantem z historii, a jego narzeczona, Angie, pracuje u jego największego konkurenta na wydziale jako asystentka. Pewnego dnia miejsce ma przedziwny eksperyment, w wyniku którego kobieta znika. Przerażony Jim również siada na krześle mającym moc przenoszenia do innego czasu i miejsca, by niczym mityczny Orfeusz wyruszyć na poszukiwanie swojej Eurydyki. Machnijmy już ręką na problemy finansowe, machnijmy ręką na konieczność poszukiwania mieszkania. Priorytetem staje się odnalezienie i sprowadzenie Angie do naszej rzeczywistości.



"Zakipiało w nim od dzikiej wściekłości. Przez chwilę zapragnął podnieść się i kogoś rozedrzeć na strzępy. Żeby tylko mógł zatopić pazury w tym jerzym...
Pazury? Jerzym?
O czym myślał? Te bzdury nie miały najmniejszego sensu. Otworzył oczy...
Laboratorium zniknęło. Zamiast pulpitu ujrzał skalne ściany i kamienny strop wznoszący się wysoko nad głową. Pochodnia zamocowana na ścianie rzucała czerwone, migotliwe światło...
Uzębiona paszcza błyskawicznie oddaliła się. Mrugając z niedowierzaniem, Jim przeniósł wzrok na ogromny ogon, najeżony od góry rzędem ostrych, kostnych tarcz. Im bliżej Jima, tym ogon powiększał się... To był jego ogon..." [fragment książki]

Jak widać, zniknięcie ukochanej kobiety i przeniesienie do nieznanego bohaterowi świata nie wystarczyło. Jim w smoczej postaci i - niekiedy - ze smoczymi humorami wyruszy na poszukiwanie przyszłej żony. Będzie musiał przyzwyczaić się do smoczego ciała, smoczej mentalności i otaczających go średniowiecznych Jerzych, bo - jak wiadomo - smoki to głupie, lecz strasznie pamiętliwe stworzenia. Zapamiętały Jerzego, który potykał się z jednym z nich i zaczęły imieniem przeciwnika nazywać wszystkich przedstawicieli ludzkiego gatunku.
W trakcie wędrówki Jim spotka wielu ciekawych przyjaciół, z których wielu swój rodowód czerpie z zakorzenionych w popkulturze motywów, na przykład podaniu o Księciu Złodziei Robin Hoodzie, czy też bojącym się wszystkiego bagiennym smoku [czyż nie zabrzmiało to jak bojący się wszystkiego Lew z "Czarnoksiężnika z Oz"?].

"Smok i Jerzy" jest książką otwierającą cykl o Smoczym Rycerzu autorstwa Gordona R. Dicksona. Jednocześnie jest również rozwinięciem opowiadania ze zbioru "Święty smok i Jerzy". Pisarz bardzo zręcznie snuje historię opartą na popularnej chrześcijańskiej legendzie o walce świętego Jerzego z okropną poczwarą. Nie spodziewajcie się tutaj pompatycznych scen i patetycznych przemówień. Cała historia serwowana jest na lekko, okraszana niesamowitym humorem i podana ze świeżym spojrzeniem na smoki: wciąż są to bestie groźne i zachłanne, jednak wreszcie ktoś patrząc na nie przymrużył oko. Dzięki tym składnikom książka wdziera się w świadomość fanów lekkiego fantasy i już tam pozostaje jako wspomnienie świetnego zapychacza czasu.

Smok i Jerzy

autor: Gordon R. Dickson
cykl o Smoczym Rycerzu [części wydane w Polsce]: "Smok i Jerzy", "Smoczy Rycerz", "Smok na Granicy", "Smok na wojnie", "Smok, Earl i Troll", "Smok i dżinn", "Smok i sękaty król", "Smok w Lioness", "Smok i piękne dziewczę z Kentu", "Święty smok i Jerzy"
wydawnictwo: Amber
tłumaczenie: Izabela i Andrzej Śluzek
data wydania: 1991

moja ocena: 4/5

2 komentarze:

  1. Zainteresowałaś mnie i jeżeli będzie okazja, chętnie po książkę sięgnę :) Lubię odkrywać nowe światy i historie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi cudnie! Przypomina mi "Wrota" Mileny Wójtowicz. Muszę gdzieś znaleźć!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.