środa, 16 października 2013

Drakula. Wampir, tyran czy bohater? - no właśnie, czyli kto?

Kilka lat temu, gdy przygotowałam się do ustnego egzaminu maturalnego z języka polskiego, postanowiłam zmierzyć się z motywem wampira w kulturze. Wówczas było to elektryzujące i intrygujące, nic nie błyszczało na świetle słonecznym i nie nosiło rurek na cieniutkich nóżkach. Jednym z nich był Drakula, postać zrodzona w opowieści dziewiętnastowiecznego pisarza Brama Stokera, przewijająca się niezliczone razy w filmach, książkach, opowiadaniach, w utworach muzycznych.
Postanowiłam zatem przyjrzeć się słynnemu krwiopijcy z bliska i wyruszyłam na poszukiwanie publikacji mogących posłużyć za literaturę przedmiotu. W trakcie przekopywania ogromnego księgozbioru bibliotek, niezliczonych stron internetowych (głównie księgarni i serwisów aukcyjnych) natrafiłam wreszcie na publikację "Drakula. Wampir, tyran, czy bohater?" Ilony Czamańskiej. "Bingo!" - zakrzyknęłam radośnie i kilkoma kliknięciami sprowadziłam ową książkę pod moją strzechę.

I cóż za ironia, sięgnęłam po ową książkę z powodu legendy o okrutnym transylwańskim wampirze, a odnalazłam coś o wiele ciekawszego: próbę odpowiedzi na pytanie na kim wzorowany był romantyczny stokerowski bohater.



Sytuacja państwa Wołoskiego w piętnastym wieku nie należała do najłatwiejszych: dwóch potężnych przeciwników (Węgry i Turcja) będących równocześnie jego protektorami oraz brak stabilizacji władzy po śmierci Mirczy Starego. Jeden z jego synów, Wład (zwany później Drakulem) przebywał na emigracji w Siedmiogrodzie. Współcześnie możemy to miejsce nazwać wielokulturowym i wielonarodowościowym. Jak wyglądało życie w tych dwóch organizmach państwowych? Zapraszam do rozdziału "Wołoszczyzna i Siedmiogród w XV wieku".

Wład Drakul (po rumuńsku słowo "drakul" oznacza "diabeł"), najmłodszy syn Mirczy Starego, nie tak od razu stał się słynnym hospodarem wołoskim, który zjednoczył siedmiogrodzkie nacje. Autorka w interesujący sposób kreśli historię starszych braci i próby przejęcia władzy przez młodego Włada, człowieka wyedukowanego na dworze luksemburskim, mającym koneksje nawet z polskim królem Władysławem Jagiełłą!
Zygmunt Luksemburczyk dostrzegł ambicje swojego wychowanka. Starał się więc usilnie, by uzależnić go od siebie. W 1431 roku dzięki jego działaniom Wład został włączony do Zakonu Smoka, elitarnej świeckiej formacji. Pieczęcią tego zakonu posługiwać mają się również jego potomkowie.

Ciekawszą i barwniejszą postacią wydaje się Wład Tepes, syn Włada Drakuli, któremu autorka poświęciła najobszerniejszy rozdział w książce. Po objęciu tronu wołoskiego przez ojca został wraz z bratem Radułem (osobiście wolę formę "Radu".) wysłany do Turcji w charakterze zakładnika mającego zapewnić sułtanowi Muradowi II wiernego sojusznika w osobie ich ojca. Sułtanowi z pewnością zależało także, by chłopcy po odbyciu edukacji i powrocie do swojego kraju mieli na uwadze interesy tureckie...
Autorka w ciekawy sposób ukazuje w jaki sposób Tepes doszedł do władzy, jakie stosował kary (skąd także wziął się jego przydomek oznaczający "palownik"), a także... jak potraktował swoją kochankę. Lektura nie dla ludzi wrażliwych, aczkolwiek niezwykle ciekawa i ubarwiona sylwetkami znaczących postaci z tamtego okresu.

Nic więc dziwnego, że postać Włada Tepesa obrosła legendą już za życia. Jego przeciwnicy uważali go za bestię w ludzkiej skórze (braszowianie, Maciej Korwin i jego poplecznicy), jego sojusznicy starali się go ukazać jako bohatera wojen z Turkami. Na rozpowszechnienie legendy znaczny wpływ miał druk, dzięki któremu Europa miała poznać sylwetkę słynnego hospodara wołoskiego. Jakie były zawartości owych publikacji? Nie chcę zbyt wiele zdradzać, odsyłam do rozdziału "Legenda Drakuli".

Nieświadomy niczego Jonathan Harker wyrusza do zamku tajemniczego rumuńskiego arystokraty, który postanowił zakupić nieruchomość w Anglii. Młody agent nie przeczuwa jeszcze niebezpieczeństwa, jakie czyha na niego w jednym z siedmiogrodzkich zamków. Jego gospodarz, hrabia Drakula jest bowiem mrocznym wampirem, który złapał ofiarę w swoją sieć...
Tak rozpoczyna się historia opierająca się luźno na opowieściach o obu wspomnianych przeze mnie wojewodach. W rumuńskim i siedmiogrodzkim folklorze żaden z nich nie był jednak łączony z wampiryzmem, co (moim zdaniem) szczególnie przy skłonnościach Włada Tepesa wydaje się nieco dziwne. Na Wołoszczyźnie i w Siedmiogrodzie ludność wierzyła jednak w byty nadprzyrodzone, między innymi w wampiry. Machina ruszyła. Bram Stoker opublikował powieść, która stała się bestsellerem i zawładnęła wyobraźnią wielu późniejszych twórców. Na czym opierał się autor? Tego też nie zdradzę, po raz kolejny zaproszę do lektury niniejszej książki.

Książka "Drakula. Wampir, tyran czy bohater?" została wydana nakładem wydawnictwa Poznańskiego. Nie wiem, czy stare wydanie (które posiadam w swojej biblioteczce) jest jeszcze dostępne na rynku. Dla tych, którzy poszukują owej książki mam dobrą wiadomość: ruszyło wznowienie z nową okładką (osobiście wolę starszą z podobizną Tepesa, ale to kwestia gustu). Starsze wydanie klejone jest solidnie, po dziesięciu latach od publikacji jeszcze się nie rozpada, choć w okresie maturalnym kartkowałam ową książkę namiętnie. Szkoda tylko, że jest ona dość krótka, zawiera 125 stron, przypisy i mapę Wołoszczyzny, Siedmiogrodu i Mołdawii w XV w.

Niniejsza publikacja, choć nieobszerna, urzekła mnie od razu mnogością informacji, rycinami i reprodukcjami obrazów z epoki, a także przystępnym językiem. Przy mojej maturze owa książka okazała się niezwykle pomocna, a na dodatek rozbudziła bestię, której na imię "Ciekawość". Postać wampira, przez którą sięgnęłam po książkę, odsunęła się na dalszy plan, stała się wstępem do o wiele ciekawszej historii. Od lektury tej zaczęłam interesować się bohaterami historycznymi wspomnianymi przez Ilonę Czamańską, a sam wampir wydał mi się nieco blady przy swoich pierwowzorach, których podziwiam. Tak więc chyba odpowiedziałam na pytanie zawarte w tytule. A kim jest dla Was Drakula - wampirem, tyranem czy bohaterem? Sięgnijcie po książkę i przekonajcie się sami.

Drakula. Wampir, tyran czy bohater?

autor: Ilona Czamańska
wydawnictwo: Poznańskie
data wydania: 2003, 2013

moja ocena: 4/5

5 komentarzy:

  1. Czytałam już kiedyś, ale ubolewam nad faktem, że nie posiadam:( czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rety, ale rozbudziłaś moją ciekawość. Szczególnie, że pojawiło się hasło 'Zakon smoka', a ja taką książkę wypożyczyłam. Będę szukała po bibliotekach tej książki (!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała, że poszukam. Muszę tylko o tym pamiętać. ;)

      Usuń
  3. Z chęcią spędzę trochę czasu z prawdziwym wampirem, który zdecydowanie odbiega od ówczesnych stereotypów

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.