sobota, 23 listopada 2013

Krzyżowcy tom 2. Rycerz Zakonu Templariuszy - druga część trylogii o losach Arna i Cecylii

Od dłuższego czasu przybierałam się do przeczytania drugiego tomu trylogii Jana Guillou (z ramienia katowickiego wydawnictwa Videograf II wydano 4 tomy: 3 poświęcone losom Arna i Cecylii, tom 4 przedstawiający życie wnuka templariusza wykreowanego przez szwedzkiego pisarza). Teraz nareszcie nadeszła chwila zapoznania się z ową książką.

Arn Magnusson de Gothia za grzech współżycia przed ślubem z Cecylią Algotsdotter zostaje skazany na dwadzieścia lat pokuty w Ziemi Świętej. Tutaj służy jako templariusz i sukcesywnie, z przypływem lat pnie się ku górze w zakonnej hierarchii. Przez innowierców zwany jest Al-Ghouti.
Ważnym zdarzeniem w jego życiu okazuje się ratunek grupy muzułmanów podróżujących jako kupcy (zostali oni napadnięci przez szóstkę zbójców poszukiwanych przez templariuszy). Podczas wieczornej rozmowy okazuje się, że jednym z ocalonych był Jusuf ibn Ajjub Salah ad-Din, w chrześcijańskim świecie znany pod mianem Saladyna, sułtana, który zjednoczył wiele arabskich plemion i prowadził wiele obfitujących w sukcesy kampanii przeciwko chrześcijańskim rycerzom na Ziemi Świętej.

Tymczasem na terenie Zachodniej Gocji w klasztorze Gudhem (jego nazwa oznacza "dom Boga". Losy Cecylii pokażą jednak ile ironii znajduje się w tytule klasztoru) swoją dwudziestoletnią pokutę odbywa Cecylia. Kobieta doskonale zna to miejsce, spędziła tu bowiem dwa lata jako jedna z familiares (panien pobierających nauki przed wstąpieniem w związek małżeński).
W klasztorze przychodzi na świat syn Cecylii i Arna - Magnus. Tuż po narodzinach zostaje on niestety odebrany matce.
Matka Rycheza, przeorysza klasztoru, wywodzi się ze Sverkerowego rodu i wrogo odnosi się wobec przedstawicieli i sojuszników rodu Folkungów oraz Erykidów. Staje się to jedną  przyczyn niegodziwego traktowania nie tylko Cecylii Algotsdotter (z powodu swoich rudych włosów zwaną Cecylią Różą), lecz także nowo-przybyłej Cecylii Ulvsdotter (znanej później jako Cecylia Blanka), narzeczonej Knuta - króla, który po latach odzyskał tron zamordowanego ojca (Eryka obwołanego świętym) z pomocą Arna. Obie Cecylie będą musiały, jako jedyne wśród członkiń Swerkerowego rodu i ich sojuszniczek, przetrwać trudny czas w gnieździe żmij.

Drugi tom ma genialny klimat. Z jednej strony wraz z Arnem można przemierzać trakty Ziemi Świętej, poznać realia panujące między innymi w twierdzy w Gazie, czy Jerozolimie. Można również na tych bezdrożach zauważyć ciekawy przekrój społeczny - najemnych beduinów, ludność muzułmańską, mniejszość żydowską i chrześcijan (w większości reprezentowanych przez templariuszy i joannitów). Zachwycił mnie sposób, w jaki Jan Guillou kreśli sylwetki ludzi będących u władzy - uwydatnia ich pragnienia, namiętności, zepsucia, słabość - dzięki czemu tłumaczy sukcesy militarne Saladyna.
Książka łapie ode mnie dodatkowego plusa za to, że autor nie faworyzuje i nie obraża żadnego wyznania. Nie przypisuje również sławy i chwały większości uczestników krucjat, lecz ukazuje ich takimi, jacy w rzeczywistości mogli być - ulegający chuciom, fanatyzmowi religijnemu i chęci szybkiego zarobku.
Autor włożył w usta swojego bohatera wersety z Koranu, uczynił go człowiekiem świadomym rzeczywistości, przywykłym do odmiennej kultury ludu okupowanego (z obecnego punktu widzenia krucjaty były po prostu okupacją). Rycerz dostrzega zalety ludzi odmiennego wyznania (medykami w twierdzy w Gazie nie są chrześcijanie - wbrew narzuconym regułom).
Z drugiej strony mamy wątek Cecylii - kobiety wiernej odebranemu ukochanemu. Może niektórzy oczekiwaliby, że będzie jak ta gąska wzdychać co rusz do okna i spoglądać tęsknie w dal biernie poddając się losowi. No cóż, pudło. Cecylia to panna pełna charakteru, inteligentna, ucząca się bardzo szybko. Moją sympatię zjednała sobie już w tomie pierwszym, w drugim zaprzyjaźniłam się z nią bliżej.

Książka okazała się dla mnie niestety trudna w odbiorze ze strony technicznej. Pominę już ten spojler, który zawarty jest w postaci znacznie spłycającego treść streszczenia tomu po drugiej stronie okładki. Tak samo sprawa się miała z tomem pierwszym - niestety.
W książce odnalazłam jedną literówkę - gdy Arn z towarzyszem wybierają się do "woda Beduinów", nie zaś do wodza. Dodatkowo w paru miejscach brakowało kropek.
Przeszkadzały mi również powtórzenia - w jednym z akapitów imię "Arn" występowało co drugą linijkę i aż chciałam zakrzyknąć: "Tak, wiem że Arn, no nie marnujmy farby drukarskiej!".
W paru miejscach również w moim odczuciu lepiej by postawić kropkę - tak jak w przykładzie ze strony 10 (interpunkcja oryginalna zachowana): "Ci dwaj wrogowie wszelkiego życia i wszystkiego co dobre mieli taką prędkość, że za ich plecami rozpościerały się jakby wielkie smocze skrzydła ich płaszcze, przybywali tak, jakby byli pustynnymi dżinnami." Feliks W. Kres w jednym z tomów felietonów o pisaniu podkreślał, by pisać jak najkrótsze zdania. Dzięki temu tekst jest dynamiczny, łatwiej się czyta, a przy opisach walk wyrażenie prędkości i siły starcia jest chyba najważniejsze.

Znowu dałam się porwać magicznej historii toczącej się w czasach formowania się państwa Szwedzkiego, choć tym razem mój powóz gnał po wybojach technicznych. Okej, i tak wiedziałam jak mniej-więcej akcja się potoczy, mam bowiem za sobą jedno- i dwuczęściowy film (powstały przynajmniej dwie wersje. Słyszałam również plotki o około sześciogodzinnym mini-serialu) o losach Arna, ale jak to z adaptacjami filmowymi bywa - różnią się od książkowego pierwowzoru. Jak? Odkryjcie sami, bo owa opowieść warta jest poznania bez względu na wpadki korektorskie.

Krzyżowcy. Rycerz Zakonu Templariuszy

autor: Jan Guillou
wydawnictwo: Videograf II
data wydania: styczeń 2009, dodruk w styczniu 2010
cena okładkowa: 32,90

moja ocena:3,5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.