wtorek, 17 grudnia 2013

Zwiadowcy, księga 1. Ruiny Gorlanu - sympatyczny początek serii fantasy nie tylko dla młodzieży



Okładka oprawy miękkiej.

Życie to sztuka wyboru, jak powiedział kiedyś ktoś mądry. Wielokrotnie rozsądzamy, wybieramy jedną opcję i ponosimy tego konsekwencje: od tych błahych do takich, które będą rzutować na resztę życia.
Przed taką decyzją staje właśnie Will, chłopak o nieznanym nazwisku podrzucony piętnaście lat wcześniej pod drzwi przytułku. Razem z grupką przyjaciół, sierot wychowanych na zamku dzięki baronowi Araldowi - władcy lenna Redmont, mają wreszcie poznać swoją przyszłość. Być może ich losy nie potoczyłyby się tak łatwo, może żadna z sierot nie miałaby szans na rozwinięcie skrzydeł w przyszłości. Piętnaście lat wcześniej wojna z okrutnym i podstępnym Morgarathem pochłonęła wiele istnień i wielu dzieciom odebrała rodziny. Baron wziął zatem pod opiekę potomków poległych bohaterów, by w ten sposób odpłacić się za chwalebne zwycięztwo.
 Nadszedł Dzień Wyboru, coroczna uroczystość, w trakcie której mistrzowie cechów w obecności barona przesłuchują kandydatów i wybierają sobie uczniów. Tego dnia marzenia mogą się ziścić lub legnąć w gruzach.

Piętnastoletni Will, choć jest niższy i drobniejszy od swoich rówieśników, marzy by dołączyć do szkoły rycerskiej. Chłopak chce iść w ślady swego wyimaginowanego ojca - bezimiennego rycerza, o którego heroicznych czynach powtarzane przez całe dzieciństwo opowieści dodawały mu sił.
Okładka oprawy twardej
W trakcie ceremonii wszystko działo się według oczekiwań chłopca: Horace Altman (dziecinnie dokuczający Willowi) dostał się do Szkoły Rycerskiej, Alyss Mainwaring została przyjęta do służb dyplomatycznych (nie było to zaskoczeniem, już wcześniej uzyskała pozytywną opinię mistrzyni), George Carter ("urodzony prawnik" i orator, za jakiego uchodził wśród innych sierot) dołączył do Szkoły Skrybów, Jennifer Dalby (znana raczej jako Jenny) została terminatorem mistrza kuchennego. Po nich wszystkich nadeszła ta chwila, kiedy Will ma wypowiedzieć swoje marzenie. Przyszedł moment, gdy chłopak dowiedział się, że ani Szkoła Rycerska, ani Szkoła Ujeżdżania nie są mu pisane.
Zamiast tego chłopak uda się na szkolenie do tajemniczego i mrukliwego zwiadowcy Halta. Nie jest świadomy, że nabywane w trakcie nauki umiejętności wkrótce mają mu się przydać.
Zło bowiem nie śpi, a pokonany przed laty Morgarath snuje plan okrutnej zemsty.

W ten sposób rozpoczyna się historia Willa, który z umiejącej się wspinać i poruszać bezszelestnie sierotę stopniowo przeobrazi się w prawdziwego bohatera. Muszę przyznać, że metody szkolenia Halta nie raz, a nawet nie dwa, wyrysowywały na mojej twarzy uśmiech. Początkujący zwiadowca ma bowiem do opanowania szereg umiejętności - od gotowania do strzelania z łuku. Nie wszystko od razu idzie jak po maśle, ale żmudne ćwiczenia "czynią mistrza". W końcu w prawdziwym życiu też nikt z nas nie urodził się istotą nadprzyrodzoną pokroju na przykład Supermana.
John Flanagan równocześnie w ciekawy sposób ukazuje Horace'a, uzdolnionego przyszłego szermierza, który nie może poradzić sobie w szkole z pewnym problemem. Nie zdradzę z jakim, nie chcę psuć nikomu zabawy.

Nie żałuję, że sięgnęłam po pierwszy tom serii "Zwiadowcy". Dotychczas lekturę tej książki doradzało mi wielu znajomych. Dzisiejszego dnia poznałam odpowiedź dlaczego. Wydawnictwo Jaguar poleca ową książkę czytelnikom od jedenastego roku życia. Nie znaczy to jednak, że starsi czytelnicy będą się przy lekturze historii Willa nudzić, autorka tych słów jest tu jednym z licznych przykładów "czytaczy" w wieku "11+ trochę" bawiących się przy "Zwiadowcach" wyśmienicie. Otrzymałam ciepłą historię o dorastaniu, poszukiwaniu swego miejsca w świecie i o przezwyciężaniu swoich własnych słabości okraszoną sporą ilością niewymuszonego humoru. Książka podawana bez zbędnego patosu o "poważnym bohaterze, który poważnie wyciąga swój miecz i poważnie spogląda na majestatyczną poczwarę".
"Ruiny Gorlanu" przekonały mnie do sięgnięcia po znaną w wielu krajach serię "Zwiadowcy". Od siebie serdecznie lekturę tej książki polecam i wiem, że na "Płonącym moście" (tomie 2) nie poprzestanę.

Zwiadowcy, tom 1. Ruiny Gorlanu.

autor: John Flanagan
wydawnictwo: Jaguar
data wydania: 2009

moja ocena: 4/5

3 komentarze:

  1. Czytałem wszystkie książki z tej serii, każda fajna i wciągająca - jedna mniej, druga bardziej, jednak Zwiadowcy całościowo prezentują się bardzo, bardzo dobrze. Od tej serii zacząłem swoją przygodę zarówno z fantastyką i czytaniem książek "na większą skalę". Polecam dalsze tomy. ;)

    Pozdrawiam,
    R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią rzucę okiem na dalsze tomy, ponieważ jestem pozytywnie zaskoczona pierwszym. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Również czytałam wszystkie, lubię je, więc jedynie ostrzegam, że ostatni tom nie wszystkim przypadł do gustu.

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.