piątek, 3 stycznia 2014

Magiczni wojownicy. Slayers. Legenda ciemności, tom 1 - fantasy z humorem

Jednym ze wspomnień z mojego dzieciństwa jest blok japońskich seriali animowanych na RTL 7, a potem na TVN 7. Jednym z tytułów, który regularnie przyciągał moją uwagę, było anime "Magiczni wojownicy" emitowane na początku tego tysiąclecia.

Od czerwca 2003 roku polscy czytelnicy mogą poznać komiksową wersję przygód rudowłosej czarodziejki Liny Inverse i podróżującego najemnika Gourry'ego za sprawą wydawnictwa JPF, które wypuściło na nasz rodzimy rynek 8 tomów serii.

Poznajcie Linę Inwerse, piętnastoletnią podróżującą mistrzynię czarnoksięstwa, która od pierwszych kadrów mangi oddaje się jednej z największych życiowych pasji - dokucza zbójcom i uszczupla ich skarbczyk. Nietrudno się domyślić, że przez takie hobby często wpada w różne tarapaty. Tak jest i tym razem. Jednemu z rozbójników wymknęło się, że bohaterka jest płaska jak deska, przez co jego usta zostały natychmiast zamknięte.
Zadowolona z łupów Lina nie spodziewa się jeszcze, że  w drodze do gospody zostanie napadnięta przez gang rządzony przez brata jej poprzedniego przeciwnika. Obładowana złotem czarodziejka nie będzie w stanie rzucić ani jednego zaklęcia. I tu pojawia się Gourry...

Czasem bywa tak, że znikąd pojawia się przystojny blondyn, który w mgnieniu oka pokonuje wszystkich wrogów. Szczegół, że oczekuje podziękowań od pięknej, gorącej i kształtnej niewiasty - Lina nią nie jest. Mniejsza o większość, szermierz postanawia przyłączyć się do podróżującej przez niebezpieczną okolicę "dziewczynki". Wkrótce tych dwoje wyruszy na pełną przygód wyprawę, w trakcie której spotkają pozostałe rodzeństwo zbójników, podejmą się obrony złotego popiersia pewnego pyszałka, wyruszą na poszukiwanie magicznego artefaktu o nazwie Riflah, pokrzyżują plany sekty heretyków i rozpoczną śledztwo w sprawie smoczej księgi czarów.

Zazwyczaj narzekam na ogromne oczy w mangach, jednak nie potrafię wyobrazić sobie innej Liny Inverse, z proporcjonalną twarzą. Od pierwszych rysunków polubiłam kreskę pani Shoko Yoshinaki. Ciekawie rozłożone kolory na początkowych stronach, czy starannie użyte rastry to tylko kilka zalet jej warsztatu. Rysowniczka w świetny sposób ukazuje walki - nie tylko na miecze, lecz także przy użyciu magii.

Jak już wspomniałam, "Magicznych wojowników" wydawnictwo JPF wypuściło na polski rynek w czerwcu 2003. Biały papier, wysokiej jakości druk, kolorowe strony i obwoluta - to wszystko sprawiło, że od początku swojej mangowej przygody byłam przyzwyczajona do wysokich standardów. Literówek się nie doszukałam, napisy ładnie wtopione w kadry.

Do mangi "Magiczni wojownicy" powróciłam po kilku latach. Na nowo dałam się porwać niezwykłemu, pełnemu magii, smoków i walk świetlistym mieczem komiksowi. Z niemałym sentymentem przeczytałam na nowo inkantację Dragu Slave, której niegdyś w trakcie długiej podróży busem nauczyłam się na pamięć. Na nowo rechotałam ze znanej wielu sceny, w której Gourry upiera się, że Lina jest nieporadną dziewczynką. Kolejny knock-out, gdy Gourry wyciąga zawartość swoich tobołków - misiaczka i zajączka.

Czasem fajnie powrócić do czasów swojego dzieciństwa. Manga "Magiczni wojownicy. Slayers" jest jednym z przykładów potwierdzających tę tezę. Na nowo postanowiłam poczytać sobie serię, do czego zachęcam i Was, naprawdę świetna lektura.

Magiczni wojownicy. Slayers. Legenda ciemności, tom 1.

autor: Shoko Yoshinaka
na podstawie powieści: Hajime Kanzaki
projekt postaci: Rui Araizumi
wydawnictwo: JPF
data wydania: czerwiec 2003

moja ocena: 4/5

****************
Manga przeczytana w ramach wyzwania:

http://zapiski-z-przypomnianych-krain.blogspot.com/2013/12/wyzwanie-czytelnicze-2014-czytam-mangi.html

1 komentarz:

  1. Niezmiernie miło czyta się Twój tekst. Zaskakujące: jakiś czas temu również postanowiłam "odświeżyć" sobie przygody Magicznych Wojowników, jednak wybrałam najpierw anime, które - podobnie jak Ty - śledziłam kilka lat temu za pośrednictwem RTL7. Przypadkiem trafiłam na tą stronę i cieszy mnie fakt, iż mogę w ten sposób cofnąć się na chwilę w czasie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.