wtorek, 11 lutego 2014

Baśnie japońskie. Ryżowe ciasteczko - kąsek dla najmłodszych

Wielu z nas, być może każdemu, w dzieciństwie towarzyszyły baśnie. Prawdopodobnie wśród ulubionych autorów z tamtego okresu przoduje Hans Christian Andersen, pisarz, na którego utworach wychowały się pokolenia. Sama z wielką radością wspominam te chwile, kiedy rodzice czytali mi te teksty na dobranoc.

Jako dziecko nie miałam zbyt wielkich możliwości, by sięgnąć po baśnie pochodzące z innych zakątków świata niż Dania. Historie Małej Syrenki, czy Brzydkiego kaczątka należą do klasyki literatury dziecięcej i są najchętniej czytane pociecho przez rodziców.
Kilkanaście lat później w "MangaZynie" trafiłam na kącik "Bajki dziadka Darka" przedstawiający opowieści z Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie samą mangą człowiek w końcu żyje, czyż nie? Rubrykę śledziłam z niemałym zainteresowaniem, czytałam zamieszczone w niej teksty kilkakrotnie i z ogromnym smutkiem przyjęłam wiadomość o zamknięciu pisma.
Niedawno, zupełnie przez przypadek, odkryłam malutką perełkę, która ukazała się na polskim rynku za sprawą mangowego wydawnictwa Waneko. Nieznany świat japońskich baśni spróbowały przybliżyć czytelnikom Magdalena Malinowska oraz rysowniczka Monika Szewczyk w książeczce "Ryżowe ciasteczko", która w zamyśle była pierwszą pozycją z serii "Baśnie japońskie".

Otulona w prześliczną, twardą okładkę książka zawiera w sobie sześć krótkich opowieści ze świata podań i legend odległego kraju. Książeczka jest szyta, a nie klejona, dzięki czemu nie ma obaw, że kartki spróbują się uwolnić po kilku czytaniach.

Czytelnicy mogą poznać losy dziadka o dobrym sercu dzielącego się tytułowym ryżowym ciasteczkiem z myszkami.
Dwóch podobnych do siebie ubogich starców mieszkających w tej samej wiosce spotyka demony. Konsekwencje tego wydarzenia przedstawione są w baśni "O dobrym i złym staruszku".
Na uwagę zasługuje również opowieść o ubogim małżeństwie zajmującym się wyrobem kapeluszy, by za zarobione pieniądze kupić ciasteczka ryżowe. Mężowi niestety nie powiodło się w mieście i nie sprzedał nic. W drodze powrotnej osłonił nimi i swoją ciepłą chustką sześć posążków Jizo. Tytułowe figurki wynagrodzą człowiekowi jego dobroć.
Młody rybak nazywający się Taro Urasima odgonił grupkę dzieci dokuczających małemu żółwikowi. Zwierzątko wróciło do morza i Taro zapomniał o tym incydencie. Pewnego dnia podczas połowu spotkał mamę malca, która w podzięce zabrała go do Pałacu Króla Mórz, gdzie spotkał piękną księżniczkę. Rybak spędzał w pałacu miło czas, jednak wkrótce zatęsknił za rodziną i zapragnął wrócić do domu. Na pożegnanie otrzymał od księżniczki tajemniczą szkatułkę, której nie wolno mu było otworzyć.
Motyw ubogich staruszków powraca w baśni "Wdzięczny żuraw". Wracający do domu dziadek zauważył żurawia szarpiącego się w sidłach. Mężczyzna pomógł ptakowi wydostać się z pułapki, wrócił do domu i zapomniał o całej sprawie. Jakiś czas później do drzwi domu pary zapukała młoda dziewczyna. Staruszkowie przyjęli ją gościnnie, w podzięce za co dziewczyna zaczęła tkać nocą piękną tkaninę, którą jej gospodarze mogli sprzedać za duże pieniądze. Jedynym warunkiem postawiony przez nią było, by nigdy nie podglądali jej przy pracy. Nie posłuchali...
Ostatnia baśń, "Kłótnia małpy z krabem", wyróżnia się na tle pozostałych zawartych w zbiorku. Nie ma tu przewijającego się przez pozostałe motywu starości, nie ma tu ludzi. Historia opowiada o małpce, która znalazła pestkę persymony i o krabie, który trafił na ryżowe ciasteczko. Małpa zaproponowała skorupiakowi wymianę, na co ten przystał. Ciasteczko zostało zjedzone, a krab zasadził swoje nasionko i wkrótce wyrosło z tego cudowne drzewo wydające słodkie owoce. Biedak niestety nie mógł po nie sięgnąć, w przeciwieństwie do małpki złośliwie wykorzystującej swoją przewagę. Niedobrą małpkę miała jednak spotkać kara.

Każda z baśni napisana jest prostym, przyjaznym dziecku językiem. Rodzic nie musi się martwić, że co rusz narażony będzie na kłopotliwe pytania, na które nie będzie znał odpowiedzi. Człowiek jednak uczy się całe życie i często w rzeczach - zdawałoby się - przygotowanych z myślą o dzieciach, może odnaleźć coś nowego. Sama odkryłam, że persymona to owoc znany mi wcześniej pod nazwą sharon lub kaki, dostępny na stoisku z owocami w większych marketach.
Większy format czcionki i mała ilość tekstu na stronie mogą zachęcić malucha do podejmowania prób samodzielnego czytania baśni.

Na osobne wspomnienie zasługują przepiękne ilustracje autorstwa Moniki Szewczyk. Wykonane przez nią akwarelowe obrazki są po prostu prześliczne, ukazane przez nią postacie są niekiedy tajemnicze (żuraw, posążki), niekiedy intrygujące (demony), lecz przede wszystkim sympatyczne. Kartkuję wciąż książeczkę i przyglądam się cudownym japońskim krajobrazom uchwyconym za pomocą pędzelka, podziwiam ulubione obrazki. Nie wiem, może to nie poważne że dwudziestoczteroletnia kobieta tak się zachwyca książką dla dzieci. Szykuję się jednak do zawodu nauczyciela w młodszych klasach i mam styczność z małymi dzieciakami w rodzinie. To, że interesuję się również literaturą dziecięcą, wydaje się zatem usprawiedliwione.

"Baśnie japońskie. Ryżowe ciasteczko" wywołały we mnie mnóstwo pozytywnych emocji. Urzekła mnie zawarta w nich mądrość, proste do odkrycia morały historii. Aż szkoda, że pierwsza książeczka z serii okazała się ostatnią.

Baśnie japońskie. Ryżowe ciasteczko

opracowanie tekstu: Magdalena Malinowska
ilustracje: Monika Szewczyk
wydawnictwo: Waneko
oprawa: twarda, szyta
ilość stron: 48
cena okładkowa: 19,50

moja ocena: 4/5

3 komentarze:

  1. Uwielbiam baśnie, a z japońskim nigdy się jeszcze nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam do tej pory o japońskich baśniach. Brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym przeczytać :) Książka prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.