piątek, 11 kwietnia 2014

Spotkanie autorskie z Jackiem Piekarą w Warszawie

Zdjęcie pochodzi z fp Fabryki Słów
Po około roku przerwy (ostatnim razem pisarz gościł na Warszawskich Targach Książki na Stadionie Narodowym) Jacek Piekara pojawił się wreszcie na spotkaniu autorskim zorganizowanym przez Fabrykę Słów z okazji premiery najnowszej części Cyklu Inkwizytorskiego. Pisarz wyjaśnił, że jego długa nieobecność w mediach nie została spowodowana jakąkolwiek awersją do dziennikarzy, czy fanów (tego typu plotka była bardzo często powtarzana wśród fanów fantastyki), lecz potrzebą poświęcenia większej ilości czasu cyklowi "Szubienicznik".

Spotkanie w warszawskiej księgarni Świat Książki przy Al. Solidarności poprowadził popularny dziennikarz radiowy Jakub Kukla. Wszyscy ci, którzy przybyli mogli posłuchać o sposobach na niemoc pisarską, jakie stosuje Jacek Piekara. Autor powiedział, że jeśli cały szkielet jest już wymyślony, a pozostało go jedynie wypełnić, autor powinien działać. Trzeba się przemóc, zupełnie jak z treningami, czy dietą. Owszem, organizm się zbuntuje, ale trzeba wyciskać. W przeciwnym razie folgujemy lenistwu.
Inaczej sprawa wygląda w sytuacji, gdy takiego pomysłu na tekst nie ma - wtedy należy pozwolić mu się narodzić i dojrzeć.

Jednak panowie nie rozmawiali tylko i wyłącznie o technicznej stronie pisania, o trudnościach przy zastojach i konieczności działania. Większa część spotkania skoncentrowała się na Inkwizytorze, jego przyszłości i pytaniach o kontynuacje innych tytułów.

zdjęcie autorstwa Mariusza Podgrudnego
Świat, w którym Jezus zszedł z krzyża, by nie nieść przebaczenia formalnie powstał około jedenaście lat temu, gdy na rynku pojawił się pierwszy tom serii. W rzeczywistości zamysł pojawił się o wiele wcześniej, w głowie dwunastolatka, który nie potrafił zrozumieć jakim cudem wszechmocny Bóg zgodził się na śmierć. Sam Inkwizytor powstał długo przed osadzeniem akcji w czasach renesansu. Jako bohater jest oryginalny - nie jest nudnym miłosiernym łajdakiem, nie jest spolaryzowany ani w jedną, ani w drugą. Jest po prostu ludzki, działa według swoich własnych zasad.  Mordimer z  jednej strony nie stroni od uciech cielesnych, z drugiej docieka do prawdy - jak postać z rasowego czarnego kryminału. Jacek Piekara w swoich tekstach pokazuje brud, szarość i realność (choroby, głód, zabójstwa) .
To sprawiło, że autor uzyskał pozytywny odzew od swoich czytelników, a Cykl Inkwizytorski stał się bestsellerem. Dość liczna grupa fanów pisarza wielokrotnie dopytuje się tylko o to, kiedy będzie następny tom osadzony w tych realiach.

W poniedziałek lub wtorek w sieci ma mieć premierę około trzyminutowy filmik promujący najnowszą część cyklu - "Ja Inkwizytor. Głód i pragnienie.". Autorowi strasznie się ten filmik podobał, ujęło go idealne połączenie muzyki z obrazem. Wypowiadał się, że serce biło mu szybciej podczas oglądania.
Gdzieś tam czynię notatki. Zdjęcie również autorstwa Mariusza.

W trakcie spotkania padło wiele pytań na temat ewentualnych kontynuacji wydanych już książek. Tak więc "Rycerz kielichów" miał być wciąż pisany, ale autor w chwili obecnej to wyklucza - powrót do tego tematu porównał do ściętej gałęzi drzewa owocowego. "Necrosis" i rozwinięcie motywu inkwizytorów walczących z nekromantami będzie miało miejsce po... "Ja Inkwizytor. Kościany galeon", "Płomień i krzyż 2" i (tratatata) "Czarnej śmierci". Autor zapewnił, że o tych tytułach usłyszymy coś jeszcze do 2015 roku. Nie wiadomo jednak, czy "Czarna śmierć" będzie ostatnim tomem - autor wspomniał, że chciałby przenieść akcję również do antycznej Palestyny, czy do czasów Mrocznych Wieków, gdyż te czasy wciąż mają wiele tajemnic i są warte odkrycia.

Po spotkaniu każdy, kto miał takie życzenie, mógł wziąć od autora autograf, czy zrobić sobie z nim zdjęcie. Na spotkaniu autorskim bawiłam się świetnie - posłuchałam o wielu ciekawych aspektach pracy pisarza (personalnie o Jacku Piekarze i ogólnie), dowiedziałam się o planach związanych z Cyklem Inkwizytorskim, do którego planuję niedługo wrócić. Już w trakcie Warszawskich Targów Książki w 2013 dowiedziałam się, że lubiane przeze mnie "Imperium. Smoki Haldoru" nie będą w ogóle kontynuowane, czego żałuję.
Galerię fotograficzną autorstwa Mariusza zobaczycie pewnie "na dniach" na fanpage'u wydawnictwa Fabryka Słów. Możliwe, że odnajdziecie tam siebie.

****
Dzisiaj o godzinie 19.30 w MiTo w Warszawie odbędzie się premiera książki "Takeshi. Cień Śmierci" Mai Lidii Kossakowskiej. Wybieracie się?


****
Radosna nowina zaniesiona, od kilku minut możecie się odznaczać tu.  Gdybyście mieli problemy, dajcie znać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.