niedziela, 13 kwietnia 2014

Stowarzyszenie Wędrującego "Dożywocia" - akcja

Witajcie Człowieki, Futrzaki, Żwirzątka, a przede wszystkim Czytacze!

Jakiś czas temu zaczęłam bojkotować Empik, gdyż ta (dawniej) księgarnia (obecnie garnkarnia i "sklep lajfstajlowy") udostępniła w sprzedaży internetowej kilka egzemplarzy "Dożywocia". Ucieszyłam się jak głupia, zamówiłam i jarałam jak szczerbaty na suchary - w końcu nie codziennie takie wydarzenie ma miejsce. Czekałam w pogotowiu, codziennie sprawdzałam maila, miałam odebrać jakieś 2 tygodnie temu.
Jasne.
(Tu następuje ocenzurowany dla potrzeb notki i poprawności politycznej potok narzekań, które okraszone - niczym spaghetti z parmezanem - są bluzgami.)

W skrócie - nadzieję na przeczytanie papierowego "Dożywocia" utraciłam, uszy spuściłam, ogon pod siebie. Kiepsko.

A potem pojawił się Jerry - Mesjasz Kreatywności, za którego sprawą zainicjowano akcję "Podaj dalej, czyli fundujemy Dożywociu drugie życie". Wspomniany Jerry podarował na potrzeby inicjatywy swój egzemplarz, by każdy chętny, kto jeszcze nie miał tej książki w rękach, mógł ją przeczytać.
Ciekawie, prawda?
Chcesz dołączyć? Zajrzyj na stronę wydarzenia na facebooku - klik. Znajdziesz tu regulamin akcji, będziesz mógł/ mogła się zapisać do kolejki, prześledzisz losy wędrującego egzemplarza.
Dodatkowo polecam zajrzeć na fanpage'a FUNtastyka, gdzie znajdziecie nie tylko informacje o wydarzeniu, ale także zdjęcia ze spotkań autorskich z Martą Kisiel i wiele, wiele innych ciekawostek.

Na tym kończę dzisiejsze ogłoszenie,
miłej niedzieli.
Cat

11 komentarzy:

  1. Super blog, dopracowany.

    dziękuję za wskazówki pod moim opowiadaniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowa ;)
      Co do wskazówek - polecam się ;)

      Usuń
  2. Słyszałam, że udzielasz fajnych wskazówek co do opowiadań :) Czy mogłabyś i mi pomóc?
    http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/
    :)

    +
    Naprawdę świetny jest ten twój blog i ciekawe notki zawiera <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł całkiem fajny, zapoznam się - tym bardziej, że dotychczas o książce nie słyszałam :)

    Zapraszam do mnie: http://kulturka-maialis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna inicjatywa, słyszałam już o tej zadymie z empikiem i nie dziwię się, że się zdenerwowałaś ;) Ja na szczęście oprócz papieru ubóstwiam e-booki, a z tym egzemplarzem nie ma w tym przypadku problemu :) Ostatnio czytałam "Nomen Omen" i z pewnością po tę też sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonuję się do ebooków, ale wciąż wolę papier - wygodniej mi z książką w podróży, lubię poczytać coś w autobusie. Słyszałam plotki o prawdopodobnym wznowieniu z Uroborosa - poczekamy, zobaczymy, wtedy kupię własną.

      Usuń
  5. Ja w ogóle nie kupuję w w empiku, tam jest po prostu cholernie drogo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety prawda. Mi się zdarzało głównie przy premierach i spotkaniach autorskich - dla Palina było warto - lub gdy towaru nie ma nigdzie indziej. Tak było z "Dożywociem", tylko że się własnego nie doczekałam.

      Usuń
  6. Przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę o tej książce, ale poczytałam i rzeczywiście jest traktowana jak biały kruk i aż sama zachciałam ją zdobyć i przeczytać :) Ja z zamówieniami z Empiku nigdy nie miałam problemów, być może w magazynie trafił się jakiś jeden egzemplarz i nie zdążyłaś zamówić, bo ktoś Cię uprzedził. Zawsze możesz jeszcze sprawdzić czy gdzieś w stacjonarnym salonie się nie uchował. Akcja „podaj dalej” bardzo fajna, ale może warto byłoby jakąś petycję do wydawcy napisać, żeby dodrukował, no bo kurczę… jest popyt, a podaży nie ma, co to ma znaczyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co liczyć na stacjonarne salony. Kiedyś jeden miałam w rękach, ale w zamroczeniu go nie kupiłam i do dziś się tłukę gumowym młotkiem po głowie - czytając pożyczone "Dożywocie". Fabryka Słów książki wznawiać nie chce, a szkoda, bo jest według mnie tego warta - nie wiem, czy kojarzysz "Podatek" Mileny Wójtowicz, zaryzykuję porównaniem do tej książki. Jest lekka, pełna humoru, daje kopa. Dzięki niej przetrwałam nudny wykład bez ziewania, choć było niebezpiecznie - zaczęłam chichotać.
      Ze stacjonarnym Empikiem trafiło mi się już kilka przygód, przez co przez jakiś czas będę ten sklep omijać.
      Myślałam o kupieniu "Dożywocia" za duże pieniądze na alledrogo, ale podobno są szanse, że wyjdzie z ramienia innego wydawnictwa - wtedy biorę w ciemno.

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.