niedziela, 27 kwietnia 2014

Walkin' Butterfly 2 - ponownie na wybiegu

"Nawet jeśli wyjdziesz przed publiczność, nie będziesz w stanie postawić ani jednego kroku. A wiesz dlaczego? Bo nie potrafisz dostrzec prawdziwej siebie."
("Walkin' Butterfly", tom 1, tłum. Agnieszka Budzich)

Dziewiętnastoletnia Michiko w poprzednim tomie przez przypadek znalazła się na pokazie młodego projektanta Mihary w roli modelki. Nie trudno się domyślić, że jej występ zakończył się zupełną klęską. Prezentowanie ubrań - wbrew obiegowej opinii - nie jest prostym przejściem się w tę i z powrotem. Bycie modelką to (uwaga, napiszę coś oczywistego) mnóstwo wyrzeczeń, długie godziny pracy i niezliczona ilość znoszonych par butów. Nic dziwnego, że dziewczyna usłyszała na swój temat przytoczone przeze mnie słowa. Nie miała o tym świecie zielonego pojęcia, przez przypadek wkroczyła do niego "z ulicy".

Michiko jest poczwarką, z pozoru zwykłą poczwarką, która dostała się do świata mody. Ma mnóstwo wad, często ucieka przed problemami, ale może dzięki wrodzonemu uporowi dane jej będzie przeobrazić się kiedyś w motyla. Takiego, który będzie mógł dumnie prezentować na sobie prześliczne stroje, który nie będzie bał się postawić dumnego kroku przed siebie.

W tej części Michiko kontynuuje współpracę z emerytowaną modelką Ryu Tago, która prowadzi upadającą agencję. Kobieta dostrzega w młodej adeptce to "coś", dlatego nie zamknęła jeszcze na klucz drzwi swojej sypiącej się firmy. Jeszcze ten raz można przecież spróbować...

Życie to nie bajka. Michiko w pożyczonych bez wiedzy matki szpilkach dziwnie się czuje wśród tłumu na ulicy. Nawet na płaskiej podeszwie wyróżnia się wzrostem, a na obcasie przyciąga spojrzenia. Wciąż nie może przełamać kompleksów, zakłada wygodne obuwie i gna do agencji, gdzie dowiaduje się o propozycji pracy przy promocji produktu.
Niedługo później od przyjaciela Michiko otrzymuje lalkę Darumy z zamalowanym okiem. Drugie ma pokolorować w chwili, gdy zrealizuje obrany przez siebie cel.

Tymczasem przed Kou Miharą jest następny casting. Szuka dziewczyn, które będą pasowały do jego koncepcji. Dziewczyny nie muszą być znanymi twarzami lub mieć wolnego - po prostu mają mieć to "coś", "iskrę", która uświetni pokaz. Młody projektant ma swoje wymagania.

Trzy z zapowiadanych czterech "Motylków" w mojej kolekcji.
Drugi tom "Walkin' Butterfly" Chichiro Tamaki po raz kolejny porywa czytelnika w szalony świat mody w wydaniu japońskim. To świat, w którym ubrania są dla bohaterów sposobem na życie. Michiko wsiąka w świat modelek, próbuje znaleźć w nim miejsce dla siebie. Natomiast Mihara, sprzeciwiając się woli ojca, tworzy własną markę, która zaczyna coś znaczyć. Wreszcie cierpliwość zaczyna popłacać, pojawia się poważna propozycja współpracy. Kiedyś wystarczyła mu peleryna z szalu matki, obecnie jego pasja wychodzi poza ramy hobby.
W pierwszym rozdziale czytelnika witają przesympatyczne szpilki sygnowane nazwiskiem Tamaki. W trakcie poszukiwań natrafiłam na buty firmy Guess, chodaki na wysokim obcasie, inne od prezentowanych przez autorkę. Nie żeby mi to przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, wywołało na mojej twarzy uśmiech.

Przyglądam się Michiko na okładkach poszczególnych tomów "Walkin' Butterfly. Odnoszę wrażenie, że świetnie ukazują one ewolucję głównej bohaterki: z pełnej buty nastolatki (1), przez zagubioną dziewczynę (2), ku początkującej modelce, która jest już pewna własnej wartości (3). Zupełnie jakby z poczwarki przeistaczała się w motyla. Nie zmienia to jednak faktu, że obrazek na "dwójce" lubię najbardziej - odpowiada mi kolorystyka i kontrast.

Na lubimyczytac.pl, gdzie zrzędzę regularnie, natrafiłam na opinię, według której w odbiorze tomiku przeszkadzają literówki. Przewertowałam komiks po raz kolejny, przeskanowałam go "naziolskim filtrem" i "melduję posłusznie", że nie jest źle. Owszem, na stronie 14 według mnie niepotrzebnie zostawiono myślnik przy "dziew-czynę". Może w pierwotnej wersji sylaba miała być przeniesiona o linijkę niżej i tak już zostało. Możliwe. Jeszcze na stronie 145 w środkowym kadrze jest jedno niedokończone zdanie: "To nie tak, że pracowaliśmy tu, żeby trafić do" - tutaj czytelnicy mogą wziąć do ręki ołówek/ długopis/ nieprzebijający mazak i dopisać markę, od której Mihara dostał propozycję współpracy.

Wciągają mnie ostatnio komiksy josei, o których wspominałam przy okazji omawiania pierwszego tomu losów Michiko. Nie chwytam "pierwszej-lepszej" obyczajówki, która ukazuje się na rynku polskim lub anglojęzycznym. Owszem, czasami biorę się za lekturę jakiegoś losowego tytułu, ale często zasypiam przy lekturze, szczególnie tej nudnej. Przy "Walkin' Butterfly" zaśnięcie mi nie grozi. Może szaleństwa Michiko śmieszyły mnie mniej niż w tomie poprzednim, ale i tak kibicuję tej szalonej dziewczynie. Ba, krótko po lekturze tomu drugiego złapałam się na tym, że narysowałam w zeszycie laleczkę Darumy (student sobie radzić musi) z jednym niezamalowanym okiem. Kiedyś może je pokoloruję. Czekam też na moment, aż Michiko wreszcie będzie mogła zamazać drugą "patrzałkę" u swojej.

Walkin' Butterfly, tom 2

autor: Chichiro Tamaki
wydawnictwo: Taiga
tłumaczenie: Magdalena Rokita
data wydania: 2013

moja ocena: 3,5/5

Czytam mangi, chyba nikt w to nie wątpi? ;)

3 komentarze:

  1. O, to chyba taki bardziej tematycznie dla kobiet - wymarzony świat mody :D Moje koleżanka ma bzika na punkcie mang, ciekawe czy i tę ma, bo mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam rzucić okiem, fajna jest :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, moja dziewczyna mocno interesuje się światem mody, ale nie jestem pewien, czy Manga, jako dość specyficzny rodzaj komiksu, przypadnie jej do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.