piątek, 23 maja 2014

Les Bijoux, tom 1 - gender-bender w fantastycznym świecie

"Lapis, poczęty w niebiosach...
Lapis, dziecię ziemi...
Lapis, zrodzony z człowieka...

Lapis, który zszedł ze ścieżki bogów,
ale mimo to uważa siebie za jednego z nich,
rozpoczyna swoją podróż w gniewie,
by zerwać więzy krwi."
(fragment z komiksu, wycięto przecinek)

Witajcie w świecie, w którym ludność dzieli się na kryształy i gipsy. Ci pierwsi to rasa panów dwunastu kopalni. Piękni, zadbani, z dumą noszą kolorowe włosy - naturalne z racji przynależności do rasy. Ci drudzy to szarzy obywatele, robotnicy, czasem do złudzenia przypominający mrówki próbujące wyżywić swoją królową.
Przepowiednia mówi, że zniewolone gipsy pewnego dnia nie będą już cierpiały pod jarzmem okrutnych kryształów. Na świat musi przyjść pewne dziecko, które wreszcie zerwie te więzy.

Nocą w domu lekarza pracującego na terenie jednej z kopalni rozbrzmiewa łomot. Mężczyzna zrywa się, otwiera drzwi. Na śniegu stoi zdyszany krasnolud, który prosi medyka o pomoc: jego żona rodzi. Zszokowany mężczyzna odbiera poród. Nie wie, jakie dziecko może urodzić się ze związku krasnoluda z ludzką, garbatą kobietą. Wystarczyło jedno spojrzenie, by przerażony lekarz postanowił zabić noworodka, jednak nie udało mu się, dziecko uratowały wróżki.
Mija kilka lat. Czarnoskórego Lapisa prześladują mieszkańcy wioski. Boją się jego ciemnej skóry, dopatrują się w małym chłopcu przeklętej istoty. Nie wygląda ani na gibsa, ani na kryształ, jest inny. Przed światem ukrywa również swoją drugą, dziewczęcą naturę. Nie zawsze kontroluje przemianę w Lazuli (tak bowiem na imię ma jego drugie wcielenie), ale wierzy, że rodzice odnajdą w końcu rozwiązanie tego problemu.
W dzień siódmych urodzin ojciec podarował mu kryształ skradziony z kopalni. Obiecał, że w dniu, kiedy zbiorą ich dwanaście, wyruszą do raju.
Uciekający przed łowcami głów książę Diament zauważa na skale piękną, ciemnoskórą dziewczynkę. Bohaterowie nie wiedzą jeszcze, że za kilka lat przyjdzie im się spotkać ponownie.
Nie wiedzą jeszcze, że Lapis będzie nienawidził Diamenta z całego serca za doznane krzywdy, a Lazuli pokocha go szczerą miłością.

"Les bijoux" (tytuł pochodzi zapewne od francuskiego "le bijou", co oznacza "klejnot") to pięciotomowa seria autorstwa dwójki Koreańczyków: Park Sang-Sun i Jo Eun-Ha, którzy polskiemu czytelnikowi mogą być znani z pierwszego rozdziału manhwy (komiksu koreańskiego) "Tarot Cafe" wydrukowanego dawno temu na łamach pisma "MangaZyn". Seria została wydana przez nieistniejące już wydawnictwo Kasen z Warszawy Wesołej, które na początku tego stulecia zapowiadało się jak mała rewolucja na rynku wydawniczym: zorganizowano konkurs na najlepszy komiks w stylistyce mangowej. Oficyna specjalizowała się w wydawaniu komiksów młodych, polskich artystów (obecnie zajmuje się tym Studio JG), europejskich komiksów w klimatach mangowych (komiksy hiszpańskie od Studia Kosen), koreańskich ("Les Bijoux", "Wspomnienia demona", "Priest", "Island", "Kroniki miecza") oraz japońskich (dwa z trzech tomów "Princess Ai").

"Les Bijoux" to manhwa osadzona w fantastycznym świecie dwunastu kopalń, gdzie ludność bardzo mocno podzielona jest na kasty: panów i sługów. Historia powszechna pokazuje, że tego typu relacje wielokrotnie przewijały się przez dzieje ludzkości: podział na klasy w Indiach, system feudalny w Europie... Pewnego dnia ma jednak przyjść cudowna istota, niemalże Mesjasz, który wreszcie zrówna ze sobą wszystkich ludzi. Tylko że zanim "wszyscy ludzie będą braćmi", jak w "Odzie do radości", wybuchnie krwawa wojna między przedstawicielami obu warstw społecznych.

To także historia trudnej miłości, niemalże romantycznej (polonista zawsze ostrzegał przed tym typem uczucia. Pamiętacie Wertera z prozy Goethego?), tragicznej. Książę Diament nie jest świadomy, że osoba, którą kocha, jest jednocześnie tym, którego nienawidzi za utratę oka. Jednocześnie w Lapisie zakocha się Karneol, brat Diamenta. Ten wątek jednak nie będzie mocno akcentowany (cały komiks polecany jest osobom powyżej 15 roku życia, zatem...).

Urzekła mnie kreska tego komiksu: jest przepiękna. Większość postaci wygląda jak dopieszczone w każdym calu porcelanowe laleczki. Niestety niezbyt sprawdza się przy rysowaniu bohaterów w formie SD (super-deformed). Autorzy może mieli na celu wprowadzenie do poważnego komiksu (zniewolenie, ratunek i miłość nie są raczej tematami do traktowania "na lajcie") elementów komediowych, jednak według mnie zrobili to niepotrzebnie. O ile lepiej wyglądałaby zarumieniona, zawstydzona Lazuli zamiast zakłopotanej "buły". Do końca nie przypadła mi również okładka. Nie pasuje mi czcionka zastosowana w personaliach autorów - obce mi są nazwy koreańskie, dlatego też, by się upewnić, że napiszę nazwiska dobrze, musiałam zajrzeć do stopki. Poza tym nie pasują mi kolory. Owszem, lubię pomarańczowy, ale w tło dałabym coś delikatniejszego, subtelniejszego, bardziej stonowanego.

Tom pierwszy jest ciekawym wprowadzeniem w realia "Les bijoux". Jeśli czytelnicy mają jakiekolwiek wątpliwości, autorzy spieszą z krótkim wyjaśnieniem i przedstawieniem postaci. Muszę przyznać, że po jego lekturze z chęcią sięgnęłam po następne tomy, chciałam poznać dalsze losy bohaterów. Przy dalszych częściach niestety się zawiodłam, ale o tym ponarzekam następnym razem.
Jeśli macie możliwość gdzieś "Les bijoux" upolować - czy to pożyczyć od znajomych, czy gdzieś po taniości (ostatnio sporo komiksów wydawnictwa Kasen widziałam w Matrasach) zakupić, polecam. Manhwa jest dobra, by wziąć ją ze sobą w podróż (na przykład droga do szkoły/ pracy), czy przeczytać w wygodnym fotelu po ciężkim dniu. Historia smutnej miłości Diamenta i Lazuli może zachwycić niejednego czytelnika, a sceny walki porwać swoją dynamiką.

Les bijoux, tom 1

autor: Park Sang-Sun (rysunki), Jo Eun-Ha (scenariusz)
wydawnictwo: Kasen
data wydania: listopad 2004

moja ocena: 3/5

****
 Tekst bierze udział w wyzwaniu Czytam mangi.

2 komentarze:

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.