sobota, 19 lipca 2014

Deadman Wonderland 1 - o pewnym poschizowanym więzieniu

Dziesięć lat wcześniej region Kanto nawiedziło potężne trzęsienie ziemi, grzebiąc pod wodą większość Tokio.
Wśród tych, który przetrwali kataklizm, jest malutki Ganta.

Lata mijają. Ganta, uczeń gimnazjum w prefekturze Nagano, planuje wyjazd z przyjaciółmi z klasy do Tokio, gdzie znajduje się najsłynniejsze więzienie - tytułowe Deadman Wonderland. To tutaj szarym obywatelom rozrywki dostarczają więźniowie. Specjalne pokazy dla każdej grupy wiekowej mają uprzyjemnić pobyt każdemu. Zyski przeznaczane są na odbudowę zniszczonego dekadę wcześniej miasta.

Jednak Gancie i jego przyjaciołom nie dane będzie wybrać się do Tokio. Nagle po drugiej stronie okna pojawia się obleczony w czerwień, dziwny osobnik, który zabija wszystkich przebywających w klasie poza Gantą, po czym, będąc już w budynku, z dłoni wystrzeliwuje w kierunku chłopaka odłamkiem czerwonego kryształu.

Bohater budzi się w szpitalu, gdzie dowiaduje się, że za brutalne morderstwo zostaje skazany na karę śmierci w Deadman Wonderland. Nikt natomiast nie wierzy w opowieść o czerwonym przybyszu. Ironia, prawda? Nawet bez kolegów tam pojedzie.
Igarashi Ganta od tego momentu będzie musiał nauczyć się żyć w trudnych warunkach. Będzie musiał walczyć, by przeżyć jak najdłużej. Nawet w tym chorym miejscu, oszalałej "Krainie Czarów" chłopak będzie mógł liczyć na pomoc Shiro, przyjaciółki z dzieciństwa, jeszcze z Tokio. Niestety nie pamięta, że kiedykolwiek przyrzekał jej przyjaźń. Mimo to białowłosa dziewczyna, pojawiając się w najmniej oczekiwanych momentach, stara się pomóc Gancie.

Pierwszy tom komiksu "Deadman Wonderland" urzekł mnie ładną kreską (no dobrze, momentami część kadrów mojego zachwytu nie wzbudzała, między innymi ten, na którym super-deformed Shiro jedzie na byku). Kolory na okładce i stronach wewnętrznych nałożone są starannie. Kadry rozmieszczone są w sposób przemyślany, dynamiczne. Cieszy oko i szybko się to czyta.

Shiro... No właśnie. To postać, która zainteresowała mnie o wiele bardziej niż Ganta. On znalazł się nie w tym miejscu, co trzeba, do tego okazuje się, że zwykłym chłopakiem nie jest. Momentami przypominał mi Shinjiego z "Neon Genesis Evangelion". Po prostu został w to wszystko wciągnięty. Z Shiro jest inaczej. Dziewczyna zna bohatera z dzieciństwa, co można zauważyć już na kolorowych stronach, gdzie przewija się piosenka o dzięciołku. Później, już w Deadman Wonderland, także śpiewa tę piosenkę.
Shiro wyraźnie odstaje. Niby jest więźniarką, ale po terenie zakładu karnego porusza się swobodnie. Czasami wynurza się ze studzienek, czasami wskakuje przez okno. Jest niezwykle gibka, co pomaga jej ratować bohatera z każdej opresji. Taki anioł stróż, który pojawia się praktycznie cały czas. Aż irytująca się stała ta częstotliwość przy drugim czytaniu komiksu. Do tego jest słodko-głupkowata, jak stereotypowa japońska "kawaii" nastolatka. Czy to jej jedyna twarz?

Jeden z wcześniejszych recenzentów tego tytułu zarzucił mandze nielogiczność i poparł to przykładami. No i uznaję jego rację. Tylko że po odbębnieniu pewnego stażu na moim wydziale przestałam tak mocno dociekać logiki w świecie wokół mnie. "Deadman wonderland" potraktowałam jak komiks, który ma mnie zrelaksować i może rozśmieszyć, a nie ubogacać. Coś takiego jak z "Hellsingiem". Po prostu przeczytać, poznać całkiem interesującą historię i świetnie się bawić, czego i Wam życzę.

Deadman Wonderland, tom 1

autorzy: Jinsei Kataoka, Kazuma Kondou
wydawnictwo: Waneko
data wydania: czerwiec 2014

moja ocena: 3,5/5

http://okami.sklep.pl/pl/searchquery/deadman/1/phot/5?url=deadman

1 komentarz:

  1. Manga jakoś mnie nie przekonuje. Może kiedyś ją polubię, choć zdaje mi się, że to nie tematyka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.