środa, 16 lipca 2014

Recenzja Tygrzyka - "A deeper sea" Alexander Jablokov

źródło grafiki - klik
Dzisiaj gościnnie na blogu pojawia się Tygrzyk, mój bliski przyjaciel. Zapraszam Was do przeczytania jego tekstu.



Głębsze Morze (A Deeper Sea) – Alexander Jablokov

Delfiny i walenie mają swoje miejsce w popkulturze. Zazwyczaj pokazywane jako inteligentni pacyfiści, istoty posiadające głębsze zrozumienie otaczającego świata i przyrody. Nieskalane ogniem ani technologią, magiczne, telepatyczne, nie uznające kapitalizmu pokazują ludziom właściwą drogę rozwoju, zgodną z harmonią duchową, miłością i odrzucającą egoizm oraz agresję. Chyba mało który nawiedzony „delfini empata” (jak np. Bashar, Joan Ocean) faktycznie rozumie ich zachowania, a ile to zwykłe New Age’owe kocopoły.

Alexander Jablokov w książce A Deeper Sea pokazuje nam inną stronę świata waleni, szczególnie delfinów i orek. Rzeczywistą, pełną drapieżnych zachowań, perwersji, gwałtu, cynizmu, gdzie inteligencja, mądrość i spostrzegawczość, nie muszą iść w parze z delikatnością… wszakże delfiny nie tylko skaczą przez kółka, a Willy z filmu Uwolnić Orkę mijał się z prawdą o tych stworzeniach w dość znacznym stopniu. Zachowania społeczne, stadne oraz indywidualne relacje między osobnikami oraz międzygatunkowe idealnie odzwierciedlają ich drapieżną naturę.

Z racji, że jest to powieść science fiction, od razu zaznaczę, nie są to Delfiny z Pern, ani Darwin z Seaquest, nie do końca Neodelfiny z Gwiezdnego przypływu, Davida Brina. Ich najbliższym krewniakiem jest Jones z powieści i filmu Johnny Mnemonic, scyborgizowany delfin wojskowy.

Powieść traktuje o kilku kwestiach, z czego główną są wojskowe programy wykorzystujące ssaki morskie, a także badania nad komunikacją z nimi. Ilya Stasov to pułkownik Armii Czerwonej i dowódca programu szkolenia delfinów bojowych. Po wielu próbach w końcu udaje mu się (dosłownie) zmusić je do mówienia (jak potem się okazuje, najlepsze pomysły przychodzą zawsze po wódce). Po tym sukcesie okazuje się że „te cudowne, inteligentne stworzenia”, są podłymi, egoistycznymi skurwielami (po przeczytaniu powieści zrozumiesz, że nie ma w naszym języku odpowiedniejszego słowa), z których potem stworzono jednostkę scyborgizowanych delfinów bojowych, użytych w późniejszej wojnie na Pacyfiku.

Sam wątek wojny nie jest duży, a batalistyki nie jest wiele. W konsekwencji niepowodzenia operacji wojennych w późniejszych latach, Ilya trafia do Japońskiej. I tu możemy wskazać kolejny atut powieści. Nie jest to BAEN’owska strzelanina z papierowymi  bohaterami, pełna fajerwerków i naiwności. Bohaterowie posiadają własne przeżycia, szczególnie Ilya, który  długo nie może dość do siebie po opisywanych przeżyciach w japońskim obozie. Największy ślad zostawiają na nim jednak nie tortury, lecz śmierć przyjaciela, łącznościowca, głęboko religijnego prawosławnego Rosjanina, wierzącego w wyższy sens cierpienia.

Bardzo dużo miejsca autor poświęca na refleksje na temat nauki i konsekwencji jakie niosą wyniki badań, a raczej ich praktyczne znaczenie. Religia jako element tak twórczym jak i zgubnym, oraz mity i legendy, szczególnie o kulturze minojskiej.

Jest to świetna powieść pierwszokontaktowa, gdzie spotkanie ludzi z „pozaludzką inteligencją” bynajmniej nie jest cukierkowe, a także należy uważać, co ma zawierać porozumienie między ludźmi o waleniami. Najbardziej pierwszokontatkowa jest jednak ostatnia faza powieści, z wykorzystaniem waleni do programu przypominającego SETI. Konsekwencji domyślcie się sami.

Powieści daję 8,5/10

Na minus złożyły się dłużyzny z „kochanką” bohatera oraz pewna niekonsekwencja, gdyż raz mowa jest o Płetwalu Błękitnym, a raz o Kaszalocie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.