sobota, 23 sierpnia 2014

Bóg HorROr OJCZYZNA: Wszystko spłonie - o drugim tomie przygód Maksa i Stonki słów kilka...

Jakiś czas temu na wyjątkowo nudnych zajęciach poszukiwałam czegoś, co skutecznie oderwie mnie od nie do końca zajmujących (a właściwie wcale, ale o tym cicho sza!) dywagacji o tym, czy jak ktoś coś powiedział, to czy miał na myśli to, co zakomunikował światu, czy może coś zgoła odmiennego, a może tylko mu się bekło, a ktoś to opacznie zrozumiał i sobie resztę dośpiewał. Dlatego też by nie zaprzątać sobie myśli bawieniem się w jakiegoś filozoficznego Sherlocka Holmesa, zaczęłam przynosić ze sobą "zapychacze chwil", czyli wszelakie czytadła, na które w domu nie miałam czasu. Pojawił się między nimi pierwszy numer "Horror Masakry" z opowiadaniem Łukasza Radeckiego "Robaczywek". Zachęcona pobrałam darmowego ebooka autora, pierwszy tom BHO, ze strony wydaje.pl i machina ruszyła.

Dzisiaj chcę Wam znowu trochę poopowiadać o losach Maksa i Stonki, dwóch agentów Katolickich Służb Specjalnych (w skrócie KSS) żyjących u schyłku XXI wieku w uktrakatolickim państwie kościelnym ze stolicą w Rzymie. Organizm państwowy obejmuje tereny Włoch, Hiszpanii i Polski. W ich rzeczywistości dawki alkoholu są ściśle określone w zależności od wykonywanego zawodu lub pozycji społecznej, cięższa muzyka jest zabroniona, hierarchowie kościelni nie muszą mieszać się w politykę, bo to oni mają decydujący głos. Dorzućmy do tego jeszcze skrajną nietolerancję wobec innych grup etnicznych i religijnych. Państwo, gdzie strach mieszkać. Przynajmniej ja nie mam ochoty takiego czegoś dożyć, ale poczytam chętnie.

Bohaterowie jednak w tej rzeczywistości się odnajdują. Maks wciąż funkcjonuje jako partner Stonki, choć historie o jego poprzednikach nie dawały przesłanek, że młody wytrzyma. W poprzednim tomie agenci rozwiązywali sprawę morderstw w katolickim liceum, a także zajęli się śledztwem w sprawie filmów snuff kręconych przez tajemniczego Vigo. 
Tym razem, po niepowodzeniu w poprzednim zadaniu, udają się do kurortu, by nie dopuścić do planowanego zamachu na Diakona, gdy ten będzie odbywał nieoficjalną wizytę w mieście. Na miejscu agenci odpierają ataki Japończyków, a także sami zostają wzięci za zamachowców. Okazuje się jednak, że duchownym przebywającym w miasteczku jest dawny znajomy Stonki, Mariusz Sotowski. Mężczyzna jest doskonale świadomy, że z pewnych powodów ciąży nad nim wyrok śmierci...
Bo przecież "Wszystko spłonie"...

Poturbowany po ostatniej akcji Stonka został chwilowo odsunięty od służby. Maksowi jako partnerkę przydzielono Kamilę Godlewską, stereotypową wściekłą i wojującą feministkę, która z pewnością mogłaby wykrzykiwać jeden z moich ulubionych cytatów z "Seksmisji": "Samiec twój wróg!", bo każdy samiec chce ją zgwałcić. Owszem, kobieta twierdzi, że ma męża i dziecko, ale nie z takimi kłamstewkami już sobie Maks radził.
W "Dzieciach nocy" dwójka bohaterów ma za zadanie odnaleźć mordercę mężczyzn mieszkających w Złotej Dzielnicy. Każda z ofiar została wypompowana z krwi. Wampir? A może jakiś naśladowca? To muszą wyjaśnić agenci. Dzięki ukrywanemu dotychczas statusowi Maksa agenci mają dojścia do klubów w Złotej Dzielnicy, gdzie szukają śladów mordercy.

W drugim tomie Łukasz Radecki znacznie rozbudowuje naszkicowany jedynie wcześniej przez niego świat. Poza normalnymi miastami pojawia się także wspomniana przeze mnie wcześniej Złota Dzielnica, ostoja przepychu, snobizmu i podziwiania włosów z nosa mijanych mieszkańców. Chociaż z tym niekoniecznie, każdy z obywateli mieszkający w tej lokacji nie musi przecież poruszać się piechotą, ma przynajmniej jeden ultranowoczesny automobil lub limuzynę z szoferem. Mieszkańcy Złotej dzielnicy mają również niewyobrażalne wpływy. Bez problemu, nieraz z czystego kaprysu, mogą pozbawić kogokolwiek z zewnątrz mieszkania i pracy. Oni natomiast są nietykalni.
Zdarzają się jednak wśród nich osobnicy szczególni, którzy wyłamują się w jakiś sposób z tej grupy. Kilku z nich prowadzi własne knajpy, gdzie osobiście serwuje gościom drinki, niektórzy chodzą na siłownię w biedniejsze rejony miasta (bo tam idzie z kimś normalnym porozmawiać), a jeden z nich pracuje za marne pieniądze i żywi się niezdrowym jedzeniem, bo tak mu po prostu lepiej.

Kolejna część "BHO" zdecydowanie różni się od poprzedniej, co możecie przeczytać już w opisie książki. Zapomnijcie o tajemniczych satanistycznych rytuałach - czy to prawdziwych, czy pozorowanych - czy też o filmach "ostatniego tchnienia". Tym razem autor zabiera czytelnika w rejony o wiele w moim odczuciu popularniejsze: zombie i wampirów. Jednak nie warto spodziewać się, że nadgnili nieumarli będą radośnie pełzać po cmentarzach i ulicach, a wampiry skryją się w mrocznych, gotyckich zamczyskach. Nic z tych rzeczy. Ale spokojnie, nie będzie też kolejnej "głębokiej jak słowo, którego nie wypowiadam, ale nie jest przekleństwem" opowieści o dziewczynie zakochanej w wampirzaku, który nie wiadomo jakim cudem wciąż jest w tej samej klasie. Czego możecie się spodziewać? Może trochę "Resident Evil", trochę "Underworlda" - takie skojarzenia przychodzą mi od razu na myśl. Jednak nawet jeśli odnajdziecie we "Wszystko spłonie" takie echa, nie będą one przyćmiewały radości z czytania.
Frajda jest bowiem wielka. Ot, włączyłam ebooka i ocknęłam się, gdy przekroczyłam setkę stron. Po raz kolejny spotkałam się z lubianymi przeze mnie bohaterami, znowu śmiałam się z ich przepychanek słownych, po raz kolejny zostałam wrzucona w wir akcji. Seria "Bóg Horror Ojczyzna" po prostu mnie urzekła i nie mogę się doczekać premiery tomu trzeciego, a potem także historii pobocznych, gdyż autor tworzy jedynie bazę, którą każdy będzie mógł rozbudować.

A Wam polecam sięgnąć po tę serię. Może nie będzie Wam przyświecała taka sama motywacja jak mi na początku, ale jeśli lubicie horror, kryminał lub urban fantasy, powinniście znaleźć w niej coś dla siebie. Poniżej znajdziecie kilka przydatnych linków.

Bóg HorROr OJCZYZNA: Wszystko spłonie

autor: Łukasz Radecki
wydawca: wydaje.pl (ebook) i Oficyna Wydawnicza Literat (papier)
data wydania: 2013 (ebook), 2014 (papier)

moja ocena: 4/5

Drukowane wydanie drugiego tomu przygód Stonki i Maksa zostało objęte patronatem Polacy Nie Gęsi i Swoich Autorów Mają., z czego niezmiernie się cieszę, bo od jakiegoś czasu kocie łapsko trybikami poruszało. Wrzucę Wam fotkę wydania papierowego, gdy już dotrze.

Polecam również polubienie stron Cykl książek "Bóg Horror Ojczyzna" oraz Oficyna Wydawnicza Literat, gdzie znajdziecie najświeższe fakty dotyczące serii. No dobrze, na stronie Zapiski z przypomnianych krain też Wam będę smaczki podrzucać.

Książka recenzowana w ramach wyzwań:
- historia z trupem,
- czytam fantastykę.

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie do końca adekwatna do treści tomu według mnie, ale i tak jest super :)

      Usuń
  2. Jak powieść jest tak przerażająca jak obwoluta to ja ją biorę w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz od pierwszego tomu. Na wydaje.pl jest za darmo.
      Sprzedaję niusa od razu. Na Polacy Nie Gęsi... będzie papierowy tom drugi do wzięcia w konkursie, ale nie będzie łatwo, choć trudno też nie.
      Wiem, bo regulamin rozpisałam :)

      Usuń
  3. Okładka okropna. Ja nie lubię brzydkich horrorów.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.