poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Świt_ebooków, numer 5 - darmowy ekwartalnik od RW2010

Nie odkryję Ameryki w konserwach, gdy zakomunikuję Wam, że coraz więcej ludzi w Polsce przekonuje się do książki elektronicznej. Owszem, wielu podchodzi do nośnika w sposób ortodoksyjny - akceptuje tylko wersję papierową danego tytułu, a ebook traktuje jako gadżet lub nie uznaje go w ogóle.
Do niedawna sama podchodziłam w ten sposób do tematu. Owszem, czytywałam na komputerze przeróżne fanfiction dotyczące lubianych przeze mnie serii, jednak nie porywałam się z jakimś szczególnym entuzjazmem na ebooki. Pamiętam, że około trzy lata temu z braku papierowego wydania w biblioteczce przeczytałam którąś z części Sherlocka Holmesa na monitorze, a potem zajrzałam koleżance przez ramię, gdy czytała jeden z tomów serii "Zmierzch" (ten tytuł zniechęcił mnie do siebie skutecznie, na dodatek zostałam wyciągnięta do kina na adaptację pierwszej części. Gdybym wiedziała, że zapłacę około 20 zł za półtoragodzinną drzemkę, w życiu bym się nie wybrała). I temat się skończył. No, przynajmniej pozornie. Nazwijmy to raczej chwilowym rozstaniem, bo w chwili, gdy zaczęłam bawić się w Zapiski z przypomnianych krain (tak, blog dla mnie jest bardzo dobrą zabawą i nie mam ciśnienia na wyciąganie z niego profitów), zaczęłam otrzymywać egzemplarze recenzenckie w formie elektronicznej.

W poprzedniej notce pokazałam Wam trzy przykładowe tytuły, które można chwytać w ciemno, gdy na koncie straszy złowróżbne "nie mam pieniędzy, a wypłaty nie ma", a mimo to przydałoby się coś przeczytać. Jedną z propozycji był kwartalnik "Świt_ebooków". Wiadomo nie od dziś, że nie samą książką mól książkowy żyje. Warto przecież także wiedzę o swoich zainteresowaniach pogłębiać.

Piąty numer kwartalnika w ogromnej mierze skupia się na wydaniu książki ze współfinansowaniem. Nie spodziewajcie się, że przeczytacie tu wyłącznie pozytywne wróżby, jak u wróżbity Macieja (z pewnych przyczyn już wiem kto to), że będziecie sławni jak Mark Twain i przy okazji tak samo jak on wybitni. Nie ma bata. Z takim i pozostałymi 9 mitami rozprawi się Paweł Pollak. I, choć robi to brutalnie, mogę się z nim zgodzić. Dawno przestałam wierzyć w większość cudów, a zaufajcie, że nowy Cud nad Wisłą obiecywany przez firmy wydawnicze nie nadejdzie. Lubię fantastykę, ale nie ma sensu na siłę ładować jej do naszej polskiej rzeczywistości.
Bardzo ciekawym wstępniakiem do numeru jest fragment rozdziału XIV "Kariery Nikodema Dyzmy" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, w którym mowa jest o dorobku literackim nieboszczyka, czternastu książek wydanych własnym sumptem oraz sześciu nigdy niepublikowanych. Zapala się lampka ostrzegawcza? Powinna, ale nie powiem nic więcej.

Maciejowi Ślużyńskiemu należy się ogromny plus za podjęcie próby uporządkowania pojęć dotyczących rodzaju wydań ze względu na ilość wkładu finansowego poniesionego przez autora. To krótki tekst, dzięki któremu zwróciłam uwagę na przeróżne formy self-publishingu i powolutku, naprawdę powolutku, zaczynam się przekonywać do książek tego typu. Sparzenie przestało dokuczać, jednak pozostaje ostrożność, by drugi raz łapy do ognia nie wkładać. Ale... nie tak łatwo. Wciąż się boję odmiany Vanity press proponowanej przez wiele wydawnictw (tfu! firm wydawniczych), w tym przez to, które puszcza do druku słynne błędy ortograficzne.

No właśnie, błędy, "innowacje", płacenie... W numerze znajduje się mnóstwo artykułów, które powinien przeczytać każdy autor rozważający wydanie swojej książki. Polecam rzucić okiem na analizę ofert firm, oficyn i wydawnictw, przeszukać sieć i nie ładować się w ciemno na pole minowe. Trzeba przeliczać zyski i straty, to oczywiste.

Skoro już przy self-publishingu jesteśmy, w numerze znajdziecie również opinie o temacie, który niedawno sprowokował burzliwą dyskusję na temat wolności słowa w internecie, kompetencji recenzenta i wydawcy. Tak, chodzi o "poproszenie" blogerki PostMeridiem o usunięcie recenzji, gdzie dziewczyna wytknęła "wydawnictwu innowacyjnemu" (jeśli te błędy są innowacją, to ja zostaję przy tradycji) NovaeRes rażące błędy ortograficzne. Dziewczyna się wystraszyła groźby procesu, tekst skasowała, a "wydawca" (przedstawiciel firmy wydawniczej) tłumaczył się jak się tłumaczył, strzelając sobie w mały palec u nogi podbitym blachą i ćwiekami glanem.

Poza tym możecie poznać opinie blogerów o książkach: "Tęsknota" Dariusza Kankowskiego, "Re-Horachte. Pierwsze spotkanie" także tego autora, "Na czeladniczym szlaku" Marka Ścieszka (fragment znajduje się do przeczytania także w magazynie. Całość dostępna jest za darmo w księgarni RW2010), "Ostatni dzień pary" - antologia konkursowa oraz "Tożsamości Rodneya Cullacka" Przemysława Angermana. W numerze znajdziecie również wywiady z Aleksandrem Kowarzem (autorem książki "Samemu Bogu chwała") oraz Maciejem Ślużyńskim (selekcjonerem i wydawcą). Obie sekcje przygotowali dla Was blogerzy książkowi.

Poza wymienionym przeze mnie opowiadaniu "Na czeladniczym szlaku" Marka Ścieszka (które czytało mi się naprawdę miło), w numerze znajdziecie również "Vapautan" Dariusza Kankowskiego. Oba utwory utrzymane są w konwencji fantasy, co do mnie trafiło.

"Świt_ebooków" w ciemno mogę polecić każdemu. Owszem, omawiany przeze mnie numer ze względu na poruszaną tematykę skierowany jest głównie do potencjalnych autorów, jednak nie tylko oni znajdą tu coś dla siebie. W "piątce" znajduje się tyle "smaczków" i ciekawostek na temat rynku wydawniczego, że aż trudno przejść obok tego obojętnie.  Wgrywam na tablet pozostałe numery. Odkryłam właśnie jedno ze swoich ulubionych czasopism.

"Świt_ebooków", numer 5

autorzy: Maciej Ślużyński, Joanna Ślużyńska, Tadeusz Dołęga-Mostowicz (przytoczony fragment), Paweł Pollak, Luiza Dobrzyńska, Alicja Minicka, Robert Plesowicz, Robert Wieczorek, Ciernik, Pokrzywnica, Magdalena Białek, Tomasz Mitrowski, Kamil Czubek, Marta Kor, Agnieszka Żak, Marek Ścieszek, Dariusz Kankowski
wydawnictwo: RW2010
data wydania: 2014

moja ocena: 4,5/5

Czasopismo możecie bezpośrednio pobrać ze strony RW2010 lub przeczytać w sieci pod tym adresem.

3 komentarze:

  1. W końcu i ja się załapałem do autorów kwartalnika ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisisz też jako autor na lubimyczytac.pl :p http://lubimyczytac.pl/autor/103556/kamil-czubek
      Gdybyś chciał coś przeedytować, odezwij się do mnie: http://lubimyczytac.pl/profil/100361/electric-cat ;)

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.