niedziela, 14 września 2014

Krzyżowcy. Królestwo na końcu drogi - finał historii Arna i Cecylii

Znajomość Arna i Cecylii rozpoczęła się w klasztorze, gdzie też od razu zapałali do siebie miłością. Niestety jednak nie było dane im się cieszyć uczuciem. Zgrzeszyli, przez co musieli odbyć dwudziestoletnią pokutę. Brzemienna Cecylia została skierowana do klasztoru, a Arn wysłany do Ziemi Świętej, gdzie miał służyć jako templariusz.

Jan Guillou zbudował postać Arna de Gothia na bazie dwóch legend. Jedna z nich mówi o uratowania sułtana Saladyna przed bandytami przez bezimiennego rycerza. Druga natomiast opowiada o bitwie pod Mont Gisard i ponownie nie wyjawia imienia bohatera, który poprowadził siły chrześcijańskie do spektakularnego zwycięstwa. Wydarzenia te zostały bardzo ciekawie opisane w tomie drugim.

W trzecim i przedostatnim tomie sagi (jednocześnie ostatnim ukazującym losy Arna) tajemniczy przybysz puka nocą do bram klasztoru w Varnhem. Wzbudziło to niepokój czuwającego u wrót brata, gdyż rok 1192 dla mieszkańców Zachodniej Gocji był czasem ogromnej niepogody, zwiastuna złej nowiny i burzyciela spokoju.
Tajemniczym przybyszem okazuje się wysłany dwadzieścia lat wcześniej do Ziemi Świętej templariusz. Odpokutował on już grzech popełniony w młodości - przedślubny stosunek ze swoją ówczesną narzeczoną. Wraz z Arnem przybywają do Gocji jego towarzysze - chrześcijanie i muzułmanie, handlarze i rzemieślnicy, którzy mają wprowadzić wiele nowych rozwiązań w życie. Mieszkańcy północy poznają między innymi mydło, wynalazek znany mieszkańcom krajów arabskich od dawna.
Tymczasem Cecylia, ukochana Arna, wciąż słyszy opinie o tym, że powinna wreszcie złożyć śluby zakonne i zostać  przeoryszą klasztoru ufundowanego przez stryja Arna. Ona jednak wciąż wierzy, że jej ukochany powróci i chce dopełnić obietnicy, że na niego zaczeka. Wciąż także żywi nadzieję, że będzie mogła przedstawić swojemu wyczekiwanemu mężowi ich syna, Magnusa.

"Królestwo na Końcu Drogi" nie jest sielankowym zwieńczeniem serii, gdzie stęsknieni bohaterowie padną sobie w ramiona na tle zachodzącego słońca i szeptać będą sobie deklaracje wiecznej miłości. Jeśli oczekujecie takich łzawych i mdłych historii, odsyłam do mniej ambitnej literatury. W tej części odnajdziecie bowiem zawiłą politykę Erykidów (rodu rządzącego) oraz Folkungów - próbę zawierania sojuszy, przygotowywania się do nieuniknionej wojny.

Jan Guillou w mistrzowski sposób kreśli sylwetki swoich bohaterów - osobowości silne, pełne charakteru. Słabe jednostki bowiem nie mają szans na przeżycie w państwie Swewów, gdzie wciąż dochodzi do walk o władzę. Moją uwagę przykuła sylwetka Cecylii Blanki, narzeczonej Arna (Cecylia Róża jest królową, żoną Eryka). Wrzuciłabym spojler alert, ale pewnie jeśli kojarzycie dwa poprzednie tomy, doskonale wiecie jak wiele przeżyła. Jeśli nie czytaliście, przeskoczcie do następnego akapitu. A ja tymczasem chwilę pogadam o tym, że Cecylia naprawdę zręcznie "spadła na cztery łapy". W jednej chwili jej szczęście obróciło się wniwecz - już była narzeczoną, wszystko miało ułożyć się idealnie, ale razem z ukochanym zostali wyklęci z ambony i rozdzieleni. Cecylia w klasztorze powiła syna, owoc grzechu, który został jej niemal natychmiast odebrany. Kobieta przez wiele lat żyła z myślą, że malutki Magnus może tak naprawdę nie żyje. Sytuacji nie ułatwiała ówczesna matka przełożona, mściwa kobieta z konkurującego z Folkungami rodem Sverkerydów. Cecylia dzielnie znosiła jej dokuczanie. Miała zresztą wsparcie - swoją imienniczkę, narzeczoną króla. Poza tym z czasem zdobyła uznanie wśród innych panien i zakonnic przebywających na terenie klasztoru. Z własnej woli nauczyła się także ekonomii, prowadziła księgi i doprowadziła do tego, że przybytek zaczął wreszcie przynosić zyski. To nie jest smutna pokrzywdzona księżniczka z wieży, lecz osoba uparta i dążąca do swojego celu. Nic zatem dziwnego, że zjednała moją sympatię, choć z reguły nie przepadam za żeńskimi bohaterkami.

Arn de Gothia według szwedzkiej wikipedii jest postacią powstałą w wyobraźni Jana Guillou. Nikt jednak nie zaprzeczy, że Birger Magnusson, wnuk legendarnego Arna, jest postacią historyczną. Żyjący bowiem w trzynastym wieku Jarl Birger (urodzony 18 lat po opisywanym w tomie 3 powrocie Arna do ojczyzny), syn Magnusa Maneskolda (tak, wyobraźcie sobie tu wykrzyknik. U Guillou również występuje ta postać. Jako nieślubny syn Arna nie przyjął nazwiska ojca) uważany jest za założyciela Sztokholmu. Sławę dała mu również wyprawa na Nowogród Wielki, o tym jednak pogderam już innym razem, kiedy wreszcie przeczytam tom czwarty i Wam o nim opowiem.

Trzymam teraz w dłoniach wydanie Videografu II i nie ukrywam, że cieszę się, że blurb w końcu nie zdradza jak się ta książka kończy. W poprzednich tomach aż kusiło, by przykleić jakąś kartkę, uniemożliwić osobom nieznającym tę historię nieświadome zepsucie sobie zabawy.

Serię "Krzyżowcy" polecił mi kiedyś ktoś mi bliski i z tego miejsca mu za to dziękuję. W tym cyklu odnalazłam bowiem to, co fascynowało mnie od dawna - naprawdę przemyślaną historię osnutą wokół wypraw krzyżowych, bardzo zgrabnie przeniesioną na grunt szwedzki. Osobiście polecam się tą serią zainteresować. Historia Arna, choć powstała w wyobraźni pisarza, sprawia wrażenie tak bardzo autentycznej, że wielu poszukuje dowodów na istnienie tego templariusza w sieci - w tym także na Zapiskach, za co dziękuję, bo miło widzieć słowa kluczowe dotyczące jednej z moich ulubionych postaci. Nie przedłużam, sięgajcie po tę opowieść z nurtu historical fiction, a ja za jakiś czas opowiem Wam o wieńczącym serię. Już się nie mogę doczekać.

Krzyżowcy, Królestwo na Końcu Drogi

autor: Jan Guillou
wydawca: Videograf II
data wydania: 2009, dodruk 2010

moja ocena: 4/5

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, pokazało się u mnie, że zdobił się dubel mojej wypowiedzi, więc jedną skasowałam. I okazało się, że obie.
    W każdym razie zainteresowałaś mnie tą książką i mam zamiar ją przeczytać. W sensie całą trylogię (bo dobrze zrozumiałam, że to trylogia?). Moje klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorzucaj koniecznie. Tylko tyłów w pierwszych dwóch nie czytaj, bo będziesz zła ;)

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.