piątek, 3 października 2014

Polacy Nie Gęsi i Swoich Autorów Mają - o akcji recenzenckiej słów kilka

Logo pobrane ze strony akcji.


            Niewiadomo czemu wśród wielu Polaków popularny jest stereotyp, że to, co ściągnięte zza granicy, a najlepiej z zachodu, jest lepsze. Od wielu lat organizowane są przeróżne akcje społeczne mające przekonać ludek znad Wisły do sięgania po wytwory z naszego kraju - czy mówimy o spożywce, czy o innych dziedzinach.

          Tego typu tendencja jest także w literaturze. Zagraniczne nazwisko brzmi bardzo światowo, tak unikalnie, może nawet i magicznie. Przecież spotyka je się o wiele rzadziej niż na przykład Kowalski. Bo Kowalski to może być pan Janek ze spożywczaka, jak pewnie kilka osób by zakrzyknęło.
   
         A jednak nie do końca. Polacy tworzą także cudowną literaturę, ale doceniani są o wiele rzadziej niż pisarze na przykład amerykańscy.

            Niesłusznie - do tego wniosku doszła Julita Sobolewska, blogerka i miłośniczka literatury. W dniu 9 listopada 2013 powołała ona do życia akcję Polacy Nie Gęsi i Swoich Autorów Mają., której celem była i jest do dnia dzisiejszego promocja dokonań literatów, autorów i pisarzy z Polski. Wokół tej inicjatywy zrzeszyła się grupa blogowych recenzentów książkowych. W ich szeregach można odnaleźć Martę Bilewicz, autorkę promowanej przed wstąpieniem do szeregów "Gąsek" książki "Goniąc cienie".

           Akcja z dnia na dzień zdobywa coraz więcej sympatyków i cieszy się rosnącym zainteresowaniem. W chwili pisania tych słów "Gąski" współpracują z 12 wydawnictwami i firmami wydawniczymi: Studiem Truso, RW2010, Wydawnictwem M, Wydawnictwem Innowacyjnym NovaeRes, Wydawnictwem Craiis, Zieloną Sową, Wydawnictwem Feeria, Wydawnictwem Czarna Owca, Belloną, Warszawską Firmą Wydawniczą, Oficyną Wydawniczą Literat oraz e-bookowo.pl (wydawcy wymienieni zostali według dat podjęcia współpracy).

            Na promocję dokonań danego autora (ilość promowanych tytułów ustalana jest indywidualnie) przeznaczany jest tydzień - od poniedziałku do niedzieli. W tym czasie na facebookowej stronie akcji (https://www.facebook.com/PNGiSAM) umieszczana jest krótka notka biograficzna wraz ze zdjęciem autora, ustawiany jest obrazek w tle nawiązujący do promowanego tekstu, pojawiają się recenzje współpracujących blogerów, przeprowadzany jest wywiad z autorem... Dodatkowo potencjalni czytelnicy mają szansę na uczestniczenie w wirtualnym spotkaniu autorskim, w trakcie którego mogą zadać autorowi pytania.

            Od niedawna PNGiSAM podejmuje z autorami i wydawcami współpracę patronacką. Dotychczas skorzystali z niej Dawid Waszak ("O tym, który raz już umarł"), Ewa Formella ("Płacz wilka" i "Lawenda"), Marta Grzebuła ("Poznać prawdę"), Agnieszka Lingas-Łoniewska ("Szukaj mnie wśród lawendy"), Adrian Atamańczuk ("Arlin"), Łukasz Radecki ("Bóg Horror Ojczyzna: Wszystko spłonie"), Remigiusz Mróz ("Turkusowe szale"), Jarosław Stokłosa ("Kim tak naprawdę jest Szatan?") oraz Ewa Seno ("Cena odwagi"). Planowane są kolejne patronaty, między innymi wydanie "Mroków" Katarzyny Szewioła-Nagel przez RW2010.
Patronat to coś więcej niż promocja. Owszem, obejmuje wymienione już elementy promocji, jednak w ramach patronatu akcja proponuje również zmontowanie spotu reklamującego książkę oraz możliwość nagrania audiobooka.

            Na czerwiec 2015 planowane jest również pierwsze spotkanie sympatyków polskiej literatury - roboczo zostało ono nazwane Gąskonem. O nim i o wielu innych konkursach oraz pomysłach na promocję polskiej literatury dowiecie się ze strony akcji. Możecie również skontaktować się z nami mailowo: polscy.pisarze@gmail.com.

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę z tej akcji, choć należę do tej grupy ludzi, która ostrożnie sięga po rodzimą literaturę. Nie chodzi tu o atrakcyjność nazwiska na okładce, a swoistą mentalność bohaterów. W wielu przypadkach zwyczajnie nie potrafiłam się wczuć, a dialogi czy opisy były albo przerysowane, albo po prostu głupie. Niemniej cały czas szukam i testuje swoje gusta i dziś już wiem, że jeśli chodzi o naszych autorów, łatwiej mi docenić książki, które nie są obyczajówkami czy romansami. Powoli znajduje coś dla siebie i jestem dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super tekst :)


    w wyrazie"Gąsek" zjadłaś "ą" :)
    Nie pisze nigdy głodna ;p

    Wokół tej inicjatywy zrzeszyła się grupa blogowych recenzentów książkowych. W ich szeregach można odnaleźć Martę Bilewicz, autorkę promowanej przed wstąpieniem do szeregów "Gasek" książki "Goniąc cienie".

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.