czwartek, 2 października 2014

Pradawne zło, czyli Zło razy trzy

Okres buntu młodzieńczego wspominam miło. Zaczęłam słuchać dobrej muzyki, w ciągu roku zniknęły z mojej szafy wszystkie różowe i słodkie ciuszki. W tym czasie zaczęłam też maniakalnie oglądać i czytać przeróżne horrory - wszystko to, co było dostępne. Myślałam wówczas, że nic mnie nie zaskoczy, przecież sięgałam po wiele pozycji i myślałam, że widziałam już wszystko. Były demony opętujące czołg w Normandii (tak, Masterton to uczynił), były sodomizujące ludzi świetliki (nie wiem w czym, ale książkę przechorowałam), działo się.

Dlatego też w dniu powrotu z Krakowa kupiłam u sympatycznej pani na Dworcu Głównym "Pradawne zło" Roberta Cichowlasa i Łukasza Radeckiego. Z prozą tego drugiego miałam już wcześniej kontakt i bardzo miło wspominam lekturę pierwszego tomu serii "Bóg Horror Ojczyzna" (drugi zresztą również czytało się naprawdę miło, o czym mogliście już się przekonać. Tylko że ten tekst zaczął powstawać zanim po "dwójkę" sięgnęłam). Pomyślałam sobie wówczas, że będzie to świetna lektura do pociągu, że jakoś te 4 godzinki szybko zlecą. Przecież "Złego początki" przeczytałam jednym tchem, z tym przyjemnym dreszczykiem na skórze.I tak pewnie by się działo, gdyby nie przerywające mi towarzystwo w TLK, o czym można oddzielny tekst napisać.

Robert Cichowlas i Łukasz Radecki połączyli siły. Stworzyli trzy opowiadania w hołdzie mistrzom grozy - Howardowi Philipowi Lovecraftowi, Stefanowi Grabińskiemu i Jamesowi Herbertowi. Trzy różne nazwiska, trzy różne realia, a jednak występuje pewien element je łączący - groza i to ta na wysokim poziomie.

W tytułowym opowiadaniu grupa złodziei szykuje się do skoku na jeden z warszawskich kościołów. Przechowywana tu jest pewna drogocenna statuetka. Jednak na miejscu okazuje się, że nie takiej robótki się spodziewali.

W kamienicy zalęgły się szczury, dlatego też Karol Pośpieszalski, biznesmen i właściciel kamienicy, od czterech dni odbiera telefony od przerażonych lokatorów. Z początku bagatelizuje problem, ale wreszcie ściąga pewnego dziwnego szczurołapa, który wzbudza niepokój mieszkańców.

Wiktoria Langowska ma chcicę na swojego współpracownika, ale dostrzega, że on ma inną. I nie, nie wycofa się z honorem, ona wciąż będzie usychać i kombinować jak dobrać się chłopu do rozporka. Zupełnie jak przygłupie baby, które od lat piszą i chodzą do wróżek, by usłyszeć, że ich upragniony partner rzuci dla nich żonę "za trzy miesiące". Wiktoria jednak idzie dalej. Zawiera pakt z demonem Rosierem, bo ten obiecuje dać jej to, czego ona najbardziej pragnie. A że babsko myśli dolnymi partiami...

Udał się ten zbiorek Robertowi Cichowlasowi i Łukaszowi Radeckiemu, oj udał. Pierwsze dwa opowiadania przeczytałam z niemałą frajdą. Kojarzę warszawskie okolice opisywane w "Pradawnym źle" i w myślach przemieszczałam się po ulicach stolicy z bohaterami. Bardzo lubię też opowieści o szczurach, dlatego "Świt szczurów"również zainteresował, przypomniał o starej legendzie o mężczyźnie, który wyprowadzał te gryzonie. Natomiast "Seks to nie wszystko" mną wstrząsnął. Trzasnął tak mocno, że cieszyłam się z otwartego okna w komunikacji miejskiej, bo myślałam, że odpłynę. Później na chacie z okazji promocji drugiego tomu "Bóg Horror Ojczyzna" Łukasz Radecki przyznał, że to on przykręcił tę makabrę. I nie powiem - ucieszyła mnie ta wieść, bo przychodzi czasem taki dzień, kiedy przydaje się poczytać o czymś krwawym.
"Pradawne zło" rozbudziło mój apetyt. Może i nieco zszokowało jak nic od dłuższego czasu, ale z pewnością nie przeraziło jak niektóre dzieła z nurtu vanity publishing. Przed dokonaniami tych autorów grozy uciekać jednak nie będę.  Zachowam się raczej jak kociak bawiący się z wilczurem kumpla: przylezę z własnej woli, a gdy ten weźmie mnie w zęby, strząchnie i rzuci o ścianę, wrócę rozradowana z okrzykiem "Zrób to jeszcze raz!".

Pradawne zło

autorzy: Robert Cichowlas, Łukasz Radecki
wydawnictwo: Replika
data wydania: 2014
oprawa: miękka
cena okładkowa: 29,90

moja ocena: 8/10

Tekst bierze udział w wyzwaniach:
- czytam fantastykę,
- historia z trupem.

4 komentarze:

  1. Nie przepadam za opowiadaniami, ale do tych jestem skłonna zajrzeć

    OdpowiedzUsuń
  2. Już słyszałam kilka pozytywnych opinii o tej książce. A teraz i Ty nie znalazłaś tu żadnych uchybień. Rzadkość. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu mi się spodobała i to bardzo :) Poszukam jeszcze czegoś z publikacji obu autorów.

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.