poniedziałek, 2 lutego 2015

Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli - o porywającej historii rodu z Brwinowa

Zdjęcie mojego autorstwa
Mało kiedy zdarza się, byśmy z mamą sięgały po te same książki. Sama stronię od literatury, która z pewnych przyczyn otrzymuje metkę "kobieca" (choć sam podział na literaturę kobiecą i męską wydaje mi się sztuczny), mamie natomiast pani bibliotekarka regularnie odkłada "pod ladę" mnóstwo powieści obyczajowych, lekkich kryminałów, czy też książek historycznych z wątkiem romantycznym. Nasze gusta różnią się diametralnie, ale ciągnie nas do opowieści przemyślanych, przedstawionych w naprawdę ciekawy sposób, mających w sobie ten magnes, który przyciągnie na długie godziny i później zagnieździ się w umyśle i pozostawi czytelnika w stanie nazywanym przez wielu "kacem po lekturze". Dzisiaj opowiem Wam właśnie o takiej książce, do lektury której przekonywały mnie znajome. Dziewczyny mało kiedy czytają te same tytuły, co ja, ale tym razem szósty zmysł podpowiadał mi, że się nie zawiodę.

Końcówka czerwca 1914 roku. W Brwinowie niedaleko Warszawy Katarzyna Winna przechodzi właśnie trudny poród. Swojemu mężowi Stanisławowi podarowała już dwóch synów, ich przyjście na świat obyło się bez komplikacji, ale tym razem jest o wiele inaczej. Kobieta urodziła już dziewczynkę, ale okazuje się, że to nie jest jej jedyne dziecko. Wykończona Katarzyna po kilku godzinach, już następnego dnia, powija jeszcze jedną córkę, lecz sama umiera. Jej mąż, Stanisław, pogrąża się w rozpaczy. Zarzuca sobie, że złożył Bogu zbyt małą obietnicę za życie żony i dziecka. Dwa życia, dwa konfesjonały. Tylko że mężczyzna nie wiedział o bliźniaczej ciąży. Dziewczynkami opiekuje się kuzynka Andzia oraz dziadkowie bliźniaczek: Bronisława i Antoni. Tymczasem świeżo upieczony ojciec dziewczynek pogrąża się w rozpaczy. Nie wie jeszcze, że krótko po narodzinach Marii i Anny Gavrilo Princip zastrzeli w Sarajewie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, czym przewróci pierwszy klocek domino. Rozpocznie się wojna, która również przywędruje do spokojnego miasteczka, jakim był Brwinów. Najpierw wkraczają Niemcy, potem Rosjanie. Mordują, grabią, dewastują  majątki. Ród Winnych w obliczu tego zła musi się zjednoczyć, gdyż wiadomo, że w pojedynkę nie przetrwa nikt.

"Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli" to galeria dopracowanych, przemyślanych i mistrzowsko nakreślonych postaci. Na pierwszy plan wysuwają się bliźniaczki Maria i Anna, rozpoczynające swoje życie w wojennej zawierusze. Obie są bardzo bystre, ciekawe świata, strasznie ze sobą zżyte, jednak Ania jest zupełnie inna od siostry. Nie wiadomo, czy to z powodu późniejszych narodzin, dziewczynka potrafi przewidzieć przyszłość. Z początku jest to bagatelizowane przez otoczenie, ale z czasem jej przepowiednie zaczynają się sprawdzać. Rzucane przez dziecko niby od niechcenia słowa wzbudzają różne reakcje, także w czytelnikach. Autorka bowiem gra z czytelnikiem w bardzo intrygującą grę: odkrywa niekiedy kartę z finałem historii danej postaci, ale nie od razu ujawnia jak do tego doszło. Złapałam się w tę pułapkę, zarwałam noc, ale nie żałuję.
Niezwykle interesującą osobą jest także Bronisława Winna, seniorka rodu, która po zaginięciu Antoniego odpowiedzialna jest za trzymanie rodziny razem, jednoczenia jej. Na jej oraz Andzi barkach spoczywa ciężar wychowania dwóch półsierot. To osoba troskliwa, współczująca, pracowita, ale także stanowcza, gdy tego wymaga sytuacja.
Bardzo ciekawym zabiegiem zastosowanym przez autorkę jest umieszczenie na kartach powieści nie tylko prawdziwych lokacji, lecz także postaci historycznych. W opowieści pojawiają się na przykład Ignacy Lilpop (założyciel Podkowy Leśnej), jego zięć Jarosław Iwaszkiewicz, czy też Janusz Korczak.

"Ci, którzy przeżyli" to historia niezwykła, której z pewnością nie nazwę romansidłem, czy też prostym czytadłem. Owszem, jest to książka o właściwościach silnie odstresowujących, ale nie należy do kategorii "przeczytać i zapomnieć". Relacje wewnątrz fikcyjnego rodu Winnych oraz mistrzowsko oddane realia historyczne obejmujące Pierwszą Wojnę Światową, Dwudziestolecie Międzywojenne oraz chwilę wybuchu Drugiej Wojny Światowej po prostu przyciągają do lektury. Sprawdzone nie tylko na mnie. Na mamie też. Zaufajcie, że ta kobieta nie dzwoni do mnie za każdym razem, gdy skończy książkę, którą jej pożyczam. Tym razem jednak od razu zatelefonowała z pytaniem "masz tego więcej?". Teraz już mam. Niedawno ukazał się tom drugi, a pewnie pod koniec kwietnia powitamy "trójkę". Nie wiem tylko, czy w trzech częściach zamknie się tytułowe "Stulecie Winnych".
To jak? Trzeba Wam jeszcze rekomendacji? ;)

Stulecie Winnych: Ci, którzy przeżyli

autor: Ałbena Grabowska
wydawnictwo: Zwierciadło
oprawa: miękka
data wydania: 10.09.2014

moja ocena: 8/10

1 komentarz:

  1. Zaintrygowałaś mnie tym tytułem:) Nie słyszałam, ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.