środa, 22 kwietnia 2015

GOTH - o śmierci na dwa głosy

Zdjęcie: Zapiski w przypomnianych krain
Ostatnimi czasy, gdy ostro wkurzyłam się na mangę traktującą o gejach i gwałtach, obiecałam solennie, że tym razem przedstawię Wam komiks o wiele lepszy. Ok, wiem, od tamtego naprawdę mało co może być gorsze (Szydera szepcze cicho, że fanfiki i doujinshi, a przede wszystkim aktywność fanek na konwentach i w mediach społecznościowych. Ze źródeł nieoficjalnych wiem, że pewien pisarz związany z ruchem LGBT określił ich radosne "geje sie ruchajo" działania jako oddawanie niedźwiedziej przysługi ludziom starającym się budować normalny wizerunek osób o odmiennej orientacji), dlatego autowyzwanie było proste. Było tak łatwo, że aż nie potrafiłam się zdecydować. Jak zwykle na półce pojawiło się za dużo nowych tytułów - ot, polazła do Komikslandii, wydała 7 dyszek i wyszła radosna z trzema nowymi tomikami pod pachą. Dwa to kontynuacje zbieranych przeze mnie serii, trzeci to jednotomówka, opowieść znana mi już od lat.

Opowiem Wam zatem o mandze "GOTH", wypuszczonej na rynek przez JPF w listopadzie 2014. Pozwolę sobie jednak pogadać o niej na dwa głosy, lecz nie w radosnym unisonicu. Jak? Ano, ostatnio na blogu zrobiło się klimatycznie, ostatnie notki przedstawiały Wam książki o chorobach psychicznych, czy też o dysfunkcjach. W pewnym sensie mnie to zainspirowało. Później ta niewinna iskierka została podżegnięta przez fakt, że jak człowiek nie ma inteligentnego rozmówcy obok, czy za ścianą, to gada ze sobą. Ba, nawet przedwczoraj, gdy weszłam do wynajmowanego przez siebie mieszkania, napotkana tam osobniczka coś sobie namiętnie tłumaczyła, a po kilku minutach zaczęła się ze sobą kłócić. Nie, nie miała telefonu przy uchu.
Dobrze, zatem na szybko (bo już z tematu zbaczam) przedstawię Wam obie "rozmówczynie" stworzone na potrzeby notki:

Gimnazjalistka - w tym tekście będzie oznaczana (G) i zbodowaną trzcionką:
  • mała, gniewna czternastka,
  • od niedawna słucha Iron Maiden i teksty ich piosenek chce przekuć na filozofię życiową,
  • chodzi w koszulkach o dużo za dużych, czyli wyobraźcie sobie żagiel na drobnicy odstającej od ziemi o 162 centymetry i przyciskającej podłoże maksymalnie 50 kilogramami,
  • nałogowo zaczytuje się z recenzjach mang z "Kawaii", niedawno zakupiła swój pierwszy tomik i z radością obserwuje rosnącą kolekcję,
  • bazgroli fanowskie komiksy, snuje plany o zostaniu profesjonalnym rysownikiem,
  • kumpluje się z kobietą z dostępem do internetu, dlatego też regularnie ma co oglądać i czytać,
  • potrafi zamknąć się na weekend w pokoju i oglądać anime.

Studentka - oznaczana jako (S):
  • gimnazjalistka, lecz po 10 latach,
  • typ określany cytatem z Pratchetta: "Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat.",
  • dużo czyta i o tym gdera,
  • przechorowuje złe książki,
  •  czasami się rozgada,
  • uwielbia fantastykę, dobre komiksy, ostrą muzykę,
  •  swoje przekonania buduje na bazie tego, co przeczyta, zaobserwuje i usłyszy. Nie lubi oceniać pochopnie, ale niekiedy jej się to zdarza.

(S) Ok, dosyć gderania, bo i tak miejsce zajmujemy, a i czas antenowy upływa bezlitośnie. Dzisiaj będzie o mandze. Komiksie całkiem niezłym, wydanym przez JPF...
(G) JPF TO WYDAŁ?! KAWAII~~~~~~~~~~~~!!!
(S) Wydał. Milcz, gdy mówię. No zatem oto przed Wami historia dwójki z pozoru normalnych licealistów - Itsukiego Kamiyamy i Yoru Morino. Nie są parą, ale łączy ich bardzo specyficzne hobby - nastolatkowie pasjonują się śmiercią. Dlatego też z egzaltacją wsłuchują się we wszelakie opowieści o psychopatach i chodzą na miejsca zabójstw, niejednokrotnie trafiając na sprawców, a czasem nawet i na ofiary.
(G) Mhrok, goth po bandzie. Niedawno przeglądałam alledrogo, fajne gorsety są. Poza tym robię prezentację o gotyku na godzinę wychowawczą. Jak myślisz, mogę wykorzystać tę mangę do tego?

(S) Zły gotyk boli całe życie. Weź pod uwagę, że bohaterowie tej mangi, poza fascynacją przemocą (Itsuki ma nawet swoją kolekcję noży po finale jednej z opowieści) i śmiercią, nie za bardzo mogą otrzymać metkę gotów. Tytuł nasuwa skojarzenia, owszem, ale ani Itsuki, ani Yoru nie ubierają się w sposób specyficzny dla tej subkultury - czy to odłamu klasycznego gothów, czy też japońskiej wariacji gothic lolita lub gothic aristocrat. Yoru nie maluje się, nie lata po mieście z koronkowymi rękawiczkami i parasoleczką.

(G) Czyli się nie nada?

(S) Tak i nie. Jeśli chcesz opowiadać o ubiorze, nie kombinuj. Jeśli natomiast pójdziesz w tematykę odwiedzania grobów, przesiadywania przy nich bez celu, napawania się wszechobecnym mhhhrhhhokhiem, psychopatycznymi mordercami, wtedy możesz spróbować, aczkolwiek wychowawczyni znowu zacznie gderać i zakwacze Cię na śmierć, a dziewczyny z klasy nie pojmą o co chodzi. Potraktuj temat standardowo i może zrób setną prezentację o metalowcach..?

(G) Ieeeeeee!!!!~~~~!!!!1111

(S) W sumie nie wiem do jakiej subkultury, o ile w ogóle, przyporządkować bohaterów. Wyłamują się też ze schematu detektywa z liceum. Owszem, węszą w miejscach zabójstw jak psy gończe, ale w ogóle nie interesuje ich pomaganie wymiarowi sprawiedliwości. Weź takiego Kindaichiego, niedaleko niego kręcił się niezbyt rozgarnięty policjant. Pamiętasz inne serie o młodzieżowych detektywach? W nich też laury zbierali jacyś przypadkowi gliniarze. Tu tego nie masz. Bohaterowie zaiwaniają dowody po to, by być bliżej tego mordercy, choćby się tak czuć. To pokręcone.

(G) Ale goci przecież przesiadują na cmentarzach i w nawiedzonych miejscach...

(S) ... i robią sobie fotki, które w ich mniemaniu są super mhrroczne i whampirhyczne. Wiem, pamiętam wycinek z Bravo czy innego tałatajstwa o dwóch gothkach. "Chodzę na cmentarz, ociekam mrokiem". Ludzie, lwia część tych fotek jest po prostu tragiczna. Nie, dziewczyny, nie będziecie wyglądać jak mroczne bohaterki z grafik Victorii Frances, większość z Was po prostu zwisa z pomników z niezbyt przekonującymi minami, ale jest mhrok.
Zboczyłam. "Goth", wydanie JPF. Całkiem konkretne wyszło.

(G) Jak się to ma do skanlacji?

(S) <śmiech> Tak, kiedyś jedna grupa robiła skanlacje tego tytułu, pamiętam. Tylko że jakoś nie mogę przypomnieć sobie okładki. nie przywołam teraz jak to wyglądało. W sumie wiele rzeczy się zatarło. Coś mi świtało, że kiedyś czytałam to w wersji elektronicznej, że się podobało, postanowiłam zatem sięgnąć po to jeszcze raz.

(G) I?

(S) Pamiętałam epizod z Yuu/ Yoru Morino, czyli historię nieżyjącej już siostry bliźniaczki głównej bohaterki. Jakoś utrwaliła się ona w mojej pamięci. Jakoś natomiast nie wbiło mi się w pamięć nic z występującego tam erotyzmu. Ani Yoru w kostiumie BDSM na ilustracji tytułowej, ani dziwny pociąg Itsukiego do Yoru - czasami mam wrażenie, że on nadmiernie się ekscytuje myślą o zabiciu dziewczyny. Jest też coś, co mnie bawi - scena rozcięcia koszulki Yoru przez jednego z kolegów. Nie widziałam jeszcze, by potraktowany nożem w ten sposób materiał się tak łatwo poddawał. Ba, sama wielokrotnie próbowałam niektóre materiały rozcinać i kończyło się na szarpaniu. Tak samo z włosami. Te wszystkie majestatyczne jedne pociągnięcia ostrzem po kucyku i momentalne odcięcie można między bajki włożyć. Tak, naoglądałam się "Mulan" i postanowiłam sprawdzić. Bolało.

(G) Temat kończąc...

(S) Przydałoby się. "Goth" zakupiłam z sentymentu, tak chyba mogę podsumować. Ok, była jeszcze sympatyczna pani z Komikslandii, która zaświeciła mi w oczy ofertą -25% na trzeci produkt.
Kartkuję teraz to wydanie JPFowe i jestem zadowolona. Nie pamiętam jakości tłumaczenia na skanlacjach, dlatego też nie będę gderać lub pochwalać wysiłków pana Dybały. Wszystko łączy się w logiczną całość i z tego jestem naprawdę zadowolona. Podoba mi się też samo wydanie, obwoluta ze zmysłowo rozciągniętą Morino, okładka z nadrukowanym nożem, powiększony format. Zacnie prezentuje się to w dłoni.
Fajna manga, raczej zagrzeje miejsce w mojej kolekcji.

Goth

autorzy: Otsuichi (scenariusz), Kendi Oiwa (rysunek)
wydawnictwo: JPF
data wydania: listopad 2014
oprawa: miękka z obwoltą

moja ocena: 6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.