poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Wydanie "Mroków" w RW 2010 - kilka słów o patronatach

Grafika pobrana ze strony autorki.
Dzień dobry, cześć i czołgiem!
Powyższe, nieco pancerne przywitanie, nawinęło mi się jakoś tak naturalnie. Dzisiaj pochwalę się tym, o czym już od kilku dni możecie przeczytać na autorskiej stronie Katarzyny Szewioła-Nagel na facebooku. Wiem jednak, że nie wszyscy tę stronę śledzą, niektórzy może z powodu braku konta na portalu z "f-ką".
Zatem do rzeczy. Prawdopodobnie za miesiąc, może dwa, na rynku po raz kolejny pojawi się książka "Mroki", opowieść o elfie-skrytobójcy. To naprawdę fajna młodzieżówka, choć podejrzewam, że starszy czytelnik także może odnaleźć w niej coś dla siebie.

Osobiście mam do tej książki sentyment. To pierwszy egzemplarz recenzencki, jaki kiedykolwiek otrzymałam. To także malutkie domino, które - trącone raz - zapoczątkowało lawinę niezwykłych zdarzeń, godzin rozmów o wszystkim i o niczym, magicznych spotkań, a przede wszystkim przyjaźni. "Mroki" popchnęły moje radosne zrzędzenie (nazwijmy to może po prostu blogowaniem) do przodu.

Zrzędzenie zrzędzeniem, ale 3 kwietnia na światło dzienne wyszła wiadomość, iż "Mroki" zostały objęte patronatem przez dwie blogerki, vlogera i akcję promującą literaturę. O Polacy Nie Gęsi... już Wam kiedyś pisałam, w temacie nie zmieniło się w sumie nic. Na blogu jednej z blogerek już jesteście, pozostało mi zatem przedstawić Wam pozostałe dwie osóbki.

Logo pobrane z fanpage bloga Riany.
Pozwolę sobie zacząć od Adriany. Współpracowałyśmy kiedyś w ramach akcji Polacy Nie Gęsi i Swoich Autorów Mają, miło ten czas wspominam.

O sobie Adriana pisze:
"Adriana to typowa kociara. Uwielbia kawę, chociaż nie wierzy w to, że daje kopa. Próbuje obmyślić diaboliczny plan stworzenia wstrzymywacza czasu, który pozwoli jej oddać się wszystkim pasjom, do których nawet nie rozpoczęła wędrówki. Ostatnio zaczęła coś sobie malować, nawet ma ołówki i gumkę. Ale co z tego, skoro brak jej czasu? Tak naprawdę stara się w odpowiedniej proporcji dzielić swój czas, między czytaniem książek, a ekscytującym życiem codziennym."

Serdecznie zapraszam na jej blog oraz stronę na facebooku.
Linki do kliknięcia na szybko:

Ok, osóbka numer 2. Człowiek-orkiestra, autor pierwszego tomu cyklu fantasy pod tytułem "Krew i Srebrne Oczy", kompozytor, vloger, początkujący fotograf - w skrócie Paweł Atamańczuk, jegomość znany pod pseudonimami Ataman i Xaffarin. Co tu o nim dużo gadać, zobaczcie sami:


Ok, by już za mocno nie gderać, również podrzucam Wam kilka ścieżek, gdzie możecie go odnaleźć:
Dajcie mu suba, dobrze gada ;)


Pozwolę sobie jeszcze na małą dygresję. Docierały do mnie głosy, bym nie zaprzestawała blogowania, bo ktoś te wypociny czyta. Owszem, ględziłam strasznie swego czasu, że coś się skończy, coś się zacznie. W sumie to, co miało się skończyć, już się skończyło. Nie jestem już "organem decyzyjnym" w PNGiSAM. Happens.
Bloga jednak nie zamykam.
Ale dziękuję za ciepłe słowa, to miła niespodzianka.
Miłego wieczoru ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.