poniedziałek, 26 października 2015

Główna Księgarnia im. Bolesława Prusa i Kawiarnia u Prusa w Warszawie

Herbaty objęte promocją w terminie 26.10-30.10.2015
W początkach roku 1878, kiedy świat polityczny zajmował się pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny, warszawscy kupcy tudzież inteligencja pewnej okolicy Krakowskiego Przedmieścia niemniej gorąco interesowała się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J. Mincel i S. Wokulski.
W renomowanej jadłodajni, gdzie na wieczorną przekąskę zbierali się właściciele składów bielizny i składów win, fabrykanci powozów i kapeluszy, poważni ojcowie rodzin, utrzymujący się z własnych funduszów, i posiadacze kamienic bez zajęcia, równie dużo mówiono o uzbrojeniach Anglii, jak o firmie J. Mincel i S. Wokulski. Zatopieni w kłębach dymu cygar i pochyleni nad butelkami z ciemnego szkła obywatele tej dzielnicy, jedni zakładali się o wygranę lub przegranę Anglii, drudzy o bankructwo Wokulskiego; jedni nazywali geniuszem Bismarcka, drudzy — awanturnikiem Wokulskiego; jedni krytykowali postępowanie prezydenta MacMahona, inni twierdzili, że Wokulski jest zdecydowanym wariatem, jeżeli nie czymś gorszym…

Pakowane herbatki i moja mała, jesienna ikebana.
W ten sposób Bolesław Prus rozpoczyna "Lalkę", opowieść, która w przyszłości stać ma się jego sztandarowym dziełem, a także - według wielu polonistów - jednym z czołowych tekstów pozytywistycznych.
Ciekawostką jest, że wspomniany sklep Stanisława Wokulskiego autor umieścił w kamienicy, gdzie obecnie znajduje się miejsce magiczne, przyciągające każdego odwiedzającego kolorowymi witrynami i zapachem książek oraz świeżo zmielonej kawy - Główna Księgarnia Naukowa imienia Bolesława Prusa oraz towarzysząca jej Kawiarnia u Prusa.

Pragnę rozpocząć przybliżanie Wam tego budynku od kawiarni - niewielkiego zakamarka w księgarni umiejscowionego przy regale z fantastyką, poezją i podręcznikami językoznawczymi.
Właśnie tutaj od poniedziałku do piątku (wkrótce także i w soboty) w godzinach od 10.00 do 18.00 możecie skosztować pysznej kawy z ekspresu. W ofercie mamy:
  • espresso pojedyncze i podwójne,
  • espresso macchiato,
  • espresso con panna,
  • americano (czarne i białe),
  • kawę po wiedeńsku,
  • cappuccino,
  • latte (również z syropami),
  • mokkę.
W kawiarni można również napić się kawy z ekspresu przelewowego. Jest ona nazywana studencką ze względu na swoją niską cenę. W chłodniejsze dni można również przysiąść przy stoliku i napić się gorącej czekolady - robionej na bazie mleka i ciemnej czekolady deserowej.
Również wielbiciele herbat odnajdą tu coś dla siebie. Każdego dnia oferujemy około 30 rodzajów herbat parzonych w specjalnym imbryczku.

W terminie 26.10-30.10.2015 odbywa się w kawiarni Festiwal Herbat, zwany również Tygodniem Herbat. W tym terminie w cenie promocyjnej (6 złotych za imbryk) można skosztować podanych smaków:

- Owocowa cytrusowa,
- Five o'clock tea,
- Ceylon (czarna),
- Genmaicha Japan style,
- Imbir i pigwa,
- China sencha ,
- Good luck,
- Sencha kaktusowa,
- Żeńszeń z pomarańczą,
Biografie słynnych autorów i językoznastwo.
- Pu erh Hawaii,
- Lemon sencha,
- Pomarańcza z czekoladą,
- Jaśminowa.

Lojalnie jednak ostrzegam, że promocja może trwać do zakończenia zapasów - wyprzedajemy stany magazynowe.

Kawiarnia u Prusa jest miejscem, które urzekło mnie do tego stopnia, że postanowiłam zostać tu na dłużej. Tak, pamiętam słynną reklamę "i teraz mówią do mnie kierowniku". Coś w tym jest, choć zdecydowanie bardziej literacko. Powiedzcie mi, proszę - czy w Polsce jest wiele kawiarni, które mogą poszczycić się tym, że kawę lub herbatę serwuje gościom rzeczywista postać literacka? Osobiście o takich miejscach nie słyszałam, choć zdarzało mi się bywać w lokalach łączących możliwość wypicia kawy z przekartkowaniem i zakupem ciekawej książki. Ale by ktoś się chwalił, że wystąpił z imienia i nazwiska u autora tego lub owego? Nie zdarzyło mi się spotkać.
Mogę Wam zatem od razu powiedzieć - w Kawiarni u Prusa kawę zaserwuje Wam "Szczur Wrocławia" z książki Roberta Szmidta (umieram na stronie 131. Tak, wcześnie) oraz pani wojskowa z powstającej książki "Orzeł Biały" Marcina Przybyłka (autora cyklu "Gamedec" oraz powieści "CEO Slayer", znanego czytelnikom również jako Martin Ann Drimm).
Herbaty w sprzedaży regularnej.

Kawiarnia u Prusa (z pewnymi przerwami) działa od roku 2010. Na ciastku i na kawie spotykają się tu autorzy i ich czytelnicy, redaktorzy, studenci i profesorowie, pojawiają się tu także osoby poszukujące odosobnienia od wielkomiejskiego zgiełku. Ponieważ choć jest to miejsce niemalże naprzeciwko głównego kampusu Uniwersytetu Warszawskiego, goście kawiarni mogą zrelaksować się tu przy dźwiękach dyskretnej muzyki.
Jednak zanim moje kroki skierowały się do kawiarni, w przerwach między zajęciami pojawiałam się w księgarni, by rozejrzeć się za tytułami niekonwencjonalnymi, nie zawsze naukowymi.
Zdarzało mi się zawędrować tu w poszukiwaniu pięknego albumu z malarstwem (dalej odkładam pieniążki na Muchę. Na fanpage'u Zapisków... pokażę Wam w przeciągu najbliższych dni "suchara", czyli zdjęcie ilustrujące prawdę "chciała kobieta Muchę na ścianie powiesić". Z racji, że z księgarnią nie będzie miało nic wspólnego, temat kończę), książki o kulturze japońskiej (mało gdzie można coś takiego znaleźć "od ręki"), czy po prostu ciekawej prozy.
Jest w czym wybierać - na czytelników czeka mnóstwo książek poustawianych na regałach umieszczonych na dwóch piętrach księgarni.
Za każdym razem, gdy potrzebowałam pomocy, przyjazna i kompetentna obsługa księgarni doradzała mi, ułatwiała wybór. Nie spodziewałam się, że wkrótce staną się oni moimi kolegami z pracy. Na zakończenie pragnę przedstawić Wam jeszcze kilka zdjęć z wnętrza księgarni. Być może dzięki nim dostrzeżecie tę magię, która mnie urzekła i - kto wie - może się tu spotkamy.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Pamiętaj, że komentarze będące spamem lub obrażające innych będą kasowane.

Informuję iż teksty (nie będące odpowiednio odznaczonymi cytatami z książek) oraz rysunki/ komiksy zamieszczane na tym blogu są moją własnością.
Okładki książek i komiksów pochodzą z serwisu lubimyczytac.pl .
Kopiowanie i/ lub przerabianie, przeredagowywanie tekstów bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.